Reklama

Rusłan Szoszyn: Jak Zachód stracił Gruzję?

Integracja kaukaskiego państwa z instytucjami Zachodu trwała tak długo, że kraj zdążył zboczyć na własną, autorytarną drogę. To wcale nie oznacza, że będzie rządził tam Władimir Putin.
Premier Gruzji Irakli Kobakhidze z Viktorem Orbánem

Premier Gruzji Irakli Kobakhidze z Viktorem Orbánem

Foto: Vano Shlamov/AFP

Od kilku dni z ust wielu europejskich polityków (w tym również polskich) możemy usłyszeć, że w Gruzji rządzi prorosyjska partia fałszująca wybory parlamentarne i że waży się los kraju, który ostatecznie będzie musiał wybierać pomiędzy Rosją a Zachodem.

To jednak uproszczenie. Jeszcze w grudniu ubiegłego roku Rada Europejska przyznała Gruzji status kandydata do Unii Europejskiej. Czy nie rządziła nią wówczas ta sama partia, która wygrała ostatnie wybory?

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama