Kishida w środę potwierdził doniesienia japońskich mediów w czasie konferencji prasowej.
- Polityka nie może funkcjonować bez zaufania publicznego – powiedział japoński premier. - Podjąłem tę trudną decyzję myśląc o dobru publicznym, z silną wolą, by posunąć naprzód polityczne reformy – dodał.
Kishida jest premierem Japonii od października 2021 roku. Okres jego rządów — jak zauważa Reuters — był czasem pojawienia się w Japonii inflacji. Krajem wstrząsały też polityczne skandale.
Sondaż: Rekordowo niskie poparcie dla rządu Fumio Kishidy
W ostatnim czasie poparcie społeczne dla Kishidy spadało — w sondażu dla Jiji Press z lipca jego rząd popierało jedynie 15,5 proc. Japończyków, czyli najmniej od czasu, gdy Partia Liberalno-Demokratyczna wróciła do władzy w Japonii w 2012 roku. Niezadowolenie z rządu deklarowało natomiast 58,4 proc. badanych.
35,2 proc. przeciwników administracji Kishidy przyznawało, że nie wiąże z rządem żadnych nadziei, 25,4 proc. deklarowało, że nie ufa Kishidzie, a 25,2 proc. - że nie popiera realizowanej przez rząd polityki.
O odejściu Kishidy we wrześniu informował wcześniej m.in. japoński nadawca publiczny, NHK, cytując przedstawiciela japońskiej administracji.
Tylu zwolenników miał rząd Fumio Kishidy w lipcu
Po ustąpieniu Kishidy ze stanowiska przewodniczącego partii, największe japońskie ugrupowanie wybierze nowego lidera, który jednocześnie zostanie szefem rządu czwartej największej gospodarki świata.
Fumio Kishida
Fumio Kishida najpierw rozgrzewał gospodarkę, potem zaczął ją schładzać
Następca Kishidy będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniami, jakimi są dla Japonii rosnące koszty życia w tym kraju i eskalacja napięć w regionie, w którym coraz bardziej asertywną politykę prowadzą Chiny.
Kishida jest ósmym najdłużej sprawującym po wojnie władzę szefem japońskiego rządu. Jako premier wyprowadził Japonię z reżimu sanitarnego związanego z pandemią COVID-19 decydując się na stymulowanie gospodarki dopływem pieniądza na rynek, ale później wyznaczył Kazuo Uedę na nowego szefa Banku Japonii, wyznaczając mu zadanie zakończenia z polityką ułatwienia dostępu do pieniądza realizowaną przez jego poprzednika.
W lipcu Bank Japonii niespodziewanie podniósł stopy procentowe, przyczyniając się do niestabilności na giełdzie i spadku kursu jena.