Kim jest Keir Starmer, nowy premier Wielkiej Brytanii?

61-letni Keir Starmer, były prawnik, w czasie kampanii wyborczej przed wyborami z 4 lipca słuchał głównie obaw wyborców dotyczących ochrony zdrowia, edukacji i rosnących kosztów życia - pisze Reuters. Obiecał jedynie, że spróbuje sprawić, aby życie Brytyjczyków było nieco lepsze - zauważa agencja.

Aktualizacja: 05.07.2024 13:50 Publikacja: 05.07.2024 11:06

Keir Starmer

Keir Starmer

Foto: REUTERS/Claudia Greco

Około południa Keir Starmer został przyjęty przez króla Karola III, który oficjalnie powierzył mu misję formowania rządu. Wcześniej do dymisji podał się dotychczasowy premier, Rishi Sunak.

- Nasz kraj potrzebuje resetu, ponownego odkrycia tego kim jesteśmy — mówił na Downing Street Starmer zapowiadając, że będzie rządził według zasady: „kraj na pierwszym miejscu, partia potem”.

- Odbudujemy Wielką Brytanię - mówił też Starmer.

Starmer obejmuje władzę z długą listą problemów do rozwiązania i niewielkimi dostępnymi zasobami co sprawia, że jego „miesiąc miodowy” u steru rządów może być krótki.

- Nie stanę tu mówiąc, że jest jakaś magiczna różdżka, którą mogę machnąć po wyborach i znaleźć pieniądze, których nie ma — deklarował w czasie debaty wyborczej z premierem Rishim Sunakiem. - Wielkie szkody wyrządzono naszej gospodarce. Potrzebujemy czasu — dodał.

Mimo że Partia Pracy zdobyła ponad 400 mandatów w Izbie Gmin, wielu wyborców jest rozczarowanych polityką w ogóle po ostatnich latach coraz bardziej chaotycznych i naznaczonych skandalami rządów torysów, przy często podzielonej — zwłaszcza za czasów poprzednika Starmera, Jeremy'ego Corbyna — opozycji labourzystowskiej.

Po ogłoszeniu wyników badań exit poll, które potwierdziły, że Partia Pracy przejmuje władzę po 14 latach, Starmer oświadczył: „Zrobiliśmy to. Zmiana zaczyna się teraz i to przyjemne uczucie”.

Keir Starmer, nowy premier Wielkiej Brytanii, karierę polityczną rozpoczął po 50. urodzinach

- Dziś zaczynamy nowy rozdział, zaczynamy pracę nad zmianami, misję narodowej odnowy i odbudowy naszego kraju — dodał.

Starmer podkreślił, że przewodzi odmienionej Partii Pracy.

W kampanii wyborczej lider Partii Pracy starał się nie wzbudzać przesadnych nadziei i nie składać obietnic oprócz tych, na które środki są - według labourzystów — dostępne. Rdzeniem kampanii wyborczej Starmera była zapowiedź doprowadzenia do wzrostu gospodarczego i politycznej oraz gospodarczej stabilności.

Starmer karierę polityczną rozpoczął po 50. urodzinach i w swoich dotychczasowych działaniach dał się poznać jako polityk ostrożny i metodyczny, opierający się na kompetencjach i pragmatyzmie, a nie na przesadnym odwoływaniu się do ideologii.

Polityk nosi imię na cześć założyciela Partii Pracy, Keira Hardiego. Wychował się w lewicowym domu. Jako prawnik często bronił osób w — wydawałoby się - przegranych sprawach, a także działał na rzecz zmiany wyroków w sprawie osób skazanych na śmierć w różnych częściach świata.

W Izbie Gmin zasiadł dopiero w 2015 roku, rok po otrzymaniu szlachectwa za pracę na rzecz wymiaru sprawiedliwości.

Liderem Partii Pracy został w 2020 roku, po wyborczej klęsce ugrupowania pod rządami Corbyna. Partia Pracy osiągnęła w 2019 roku najgorszy wynik w wyborach od 1935 roku.

Keir Starmer — zwycięzca wyborów uważany za „nudnego” polityka

Starmer rozpoczął przekształcanie partii i wyznaczenia nowych priorytetów. Jedna z osób współpracujących z nim stwierdziła, że polityk „myśli o najlepszym sposobie na to, jak pociągnąć za sobą ludzi”.

Czytaj więcej

Była premier Wielkiej Brytanii Liz Truss straciła miejsce w parlamencie

Takie podejście sprawiło, że uznano go za polityka „nudnego”, w porównaniu chociażby z charyzmatycznym Tonym Blairem, który doprowadził labourzystów do władzy w 1997 roku.

- Sądzę, że ma dobre serce, ale nie ma charyzmy. A ludzi kupuje się charyzmą - mówi Valerie Palmer, 80-letnia wyborczyni z Clacton-on-Sea.

System polityczny Wielkiej Brytanii

System polityczny Wielkiej Brytanii

PAP

Starmerowi zarzucano też, że ukrywa część rzeczywistych planów Partii Pracy, co w kampanii wyborczej próbowali wykorzystać torysi. W ostatnich dniach kampanii Rishi Sunak przekonywał, że lider Partii Pracy zamierza znacząco podnieść podatki.

Starmer temu zaprzeczył zapewniając, że nie podniesie podatku dochodowego, składki ubezpieczeniowej, VAT-u, ani podatku od osób prawnych.

Keir Starmer ma do dyspozycji tylko 9 mld funtów. Będzie apelował o cierpliwość?

Wielu wyborców głosowało raczej przeciw torysom niż za Partią Pracy. - Cieszę się na zmianę, ale nie kocham Partii Pracy — mówi cytowana przez agencję Reutera 28-letnia Ellie O'Connell.

Premierzy Wielkiej Brytanii od 1940 roku

Premierzy Wielkiej Brytanii od 1940 roku

PAP

Mając zaledwie 9 mld funtów tzw. rezerwy budżetowej — niespełna 1/3 średniej rezerwy budżetowej, jaką dysponowały rządy po 2010 roku — Starmer może być zmuszony do podkreślania, iż zmiana wymaga czasu.

Pragmatyczny styl Starmera nie podoba się też wszystkim w Partii Pracy. Pytany o to jakim premierem będzie Starmer, James Schneider, były dyrektor ds. komunikacji Corbyna stwierdził: „Kiedy przyjdzie co do czego stanie po stronie szefów, nie pracowników”.

Około południa Keir Starmer został przyjęty przez króla Karola III, który oficjalnie powierzył mu misję formowania rządu. Wcześniej do dymisji podał się dotychczasowy premier, Rishi Sunak.

- Nasz kraj potrzebuje resetu, ponownego odkrycia tego kim jesteśmy — mówił na Downing Street Starmer zapowiadając, że będzie rządził według zasady: „kraj na pierwszym miejscu, partia potem”.

Pozostało 92% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Apele, zgrzyty i skandale. Polityczne Euro 2024
Polityka
Czy Kamala Harris nadaje się na prezydenta USA?
Polityka
Joe Biden pomylił nazwiska Donalda Trumpa i Kamali Harris. Mówiąc o Zełenskim powiedział "Putin"
Polityka
Konta założone po inwazji na Ukrainę zalały Niemcy i Francję dezinformacją przed wyborami
Materiał Promocyjny
Mazda CX-5 – wszystko, co dobre, ma swój koniec
Polityka
Przywódcy NATO pytają o stan Bidena. Orbán porównuje sytuację do katastrofy Titanica
Materiał Promocyjny
Branża bankowa gorszy okres ma za sobą