Jak powiedziała w rozmowie z "Super Expressem" sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz, „pierwszą rzeczą, jaką zrobił Marcin Kierwiński, było odebranie jej ochrony SOP”. - Bez uprzedzenia, z dnia na dzień, tuż przed świętami Bożego Narodzenia w ubiegłym roku - zaznaczyła. 

Pawłowicz powiedziała także, że „ciągle czuje się zagrożona” oraz że poza miłymi interakcjami z przypadkowymi ludźmi, zdarzają się jej także te bardzo negatywne. - Bywa, iż ludzie nawet plują mi pod nogi - stwierdziła Krystyna Pawłowicz. 

Czytaj więcej

Bodnar nie będzie przestrzegał postanowienia Pawłowicz ws. Barskiego

Krystyna Pawłowicz: Jak miałam ochronę, to się powstrzymywali przed niemiłymi komentarzami

Była posłanka PiS powiedziała również, że ze względu na starcia ze zwolennikami Koalicji Obywatelskiej, boi się bez potrzeby opuszczać swoje mieszkanie. - Najgorzej jest w większych skupiskach ludzi – na przykład w centrum Warszawy - podkreśliła. - Jak była ochrona, to się powstrzymywali przed niemiłymi komentarzami, czy nawet wyzwiskami - dodała. - W zasadzie nigdzie już nie wychodzę. Podjeżdża samochód z Trybunału Konstytucyjnego i wiezie mnie, jak mam załatwić jakąś sprawę, np. do banku - zaznaczyła w rozmowie z "Super Expressem”.

Czytaj więcej

Krystyna Pawłowicz: lewackie nagonki i polowanie na sędziów TK

Kiedy Krystyna Pawłowicz dostała ochronę SOP?

Jak podaje TVN24, Krystyna Pawłowicz ochroną została objęta po decyzji szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego w październiku 2020 roku. Ustawa o Służbie Ochrony Państwa daje taką możliwość "ze względu na dobro państwa". Funkcjonariusze SOP zaczęli chronić Krystynę Pawłowicz po wyroku TK w sprawie aborcji. 

Od 2019 roku Krystyna Pawłowicz jest sędzią TK. Wcześniej była parlamentarzystką Prawa i Sprawiedliwości.