– Obecnie Gazprom stracił już ponad 80 proc. europejskiego
rynku (…), w tle tych liczb stale słyszymy debaty w UE, że mimo wszystko
należałoby do 2028 roku całkowicie zrezygnować z dostaw rosyjskiego gazu – mówi
rosyjski ekspert Konstantin Simonow.
W jak poważne kłopoty wpadł koncern, który był symbolem
Rosji (zarówno prezydenta Jelcyna, jak i Putina), świadczy raport opublikowany
przez „Financial Times”, a stworzony na zamówienie samego Gazpromu. Według firmy
audytorskiej do 2035 roku koncernowi raczej nie uda się osiągnąć wielkości
sprzedaży swego gazu z ostatniego, przedwojennego 2021 roku.