W niedzielę na Litwie odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Lokale wyborcze zostały zamknięte o godz. 19:00 czasu polskiego. Według dotychczasowych danych Państwowej Komisji Wyborczej, frekwencja nie przekroczyła 50 proc.
Wybory prezydenckie na Litwie. Wyniki z prawie wszystkich okręgów
Wyborcza dogrywka była niezbędna, ponieważ w pierwszej turze żaden z kandydatów nie zdobył ponad 50 proc. głosów. Dwa tygodnie temu najlepszy wynik osiągnął ubiegający się o reelekcję 60-letni prezydent Gitanas Nausėda (44,54 proc.), na drugim miejscu z poparciem 19,94 proc. głosujących uplasowała się 49-letnia premier Ingrida Šimonytė, należącą do największej w rządzie partii konserwatywnej - i to ta dwójka zmierzyła się w niedzielę w drugiej turze.
Czytaj więcej
Skład drugiej tury wyborów prezydenckich na Litwie nie jest zaskoczeniem. Liczba głosów oddanych na polityków antyestablishmentowych – już tak.
Pełne wyniki wyborów na Litwie miały być znane ok. północy, ale wcześniej podawano wyniki cząstkowe. Od początku znaczną przewagę osiągnął Gitanas Nausėda, który wyprzedzał Ingridę Šimonytė o kilkadziesiąt punktów procentowych. Gdy spływały wyniki z pierwszych z 1895 obwodów, poparcie dla Nausėdy przekraczało 80 proc.
Teraz znane są wyniki z prawie wszystkich obwodów (brakuje danych z jednej komisji w Kownie). Gitanas Nausėda uzyskał poparcie 74,55 proc. uczestników drugiej tury, Ingrida Šimonytė - 23,94 proc. Frekwencja wyniosła 49,61 proc. i była o ponad 4 punkty procentowa niższa niż pięć lat temu.
Šimonytė gratuluje Nausėdzie
Jeszcze przed ogłoszeniem pełnych wyników współpracownicy Nausėdy ogłaszali jego zwycięstwo. - Różnica to pięć do jednego, to widać - to zdecydowane zwycięstwo prezydenta, wyraźny wybór Litwy - powiedział litewskiemu portalowi Delfi doradca prezydenta Litwy Frederikas Jansonas. Dodał, że zwycięzca tych wyborów jest już znany i to się nie zmieni.
W trakcie wieczoru wyborczego premier Litwy Ingrida Šimonytė poinformowała, że zadzwoniła do prezydenta Gitanasa Nausėdy, by pogratulować mu ponownego zwycięstwa w wyborach. - Przede wszystkim chciałabym pogratulować prezydentowi-elektowi Republiki Litewskiej, bo choć nie mamy jeszcze dużej części głosów, to myślę, że wynik się nie zmieni, niezależnie od rozkładu głosów - powiedziała w rozmowie z dziennikarzami po godz. 21:00 czasu polskiego.
Czytaj więcej
Litewska premier wyraziła obawę, że Polska nie wyśle wojsk do obrony jej kraju w razie ataku Rosji. Donald Tusk zapewnił w Wilnie o polskiej solida...
Nausėda dziękuje za głosy
Później głos zabrał także Nausėda. Prezydent-elekt ocenił, że otrzymał od wyborców silny mandat. Uznał, że doceniono pięć lat jego prezydentury, która, jak się wyraził, nie była łatwa, ponieważ przypadła w zmieniających się okolicznościach i była pełna wyzwań, takich jak pandemia, nielegalna imigracja czy wojna Rosji z Ukrainą. - Starałem się nie zapominać o ambicjach państwa opiekuńczego, które nakreśliłem przed pierwszą kadencją - oświadczył.
Nausėda powiedział, że w czasie drugiej kadencji będzie starał się doprowadzić do zgody partii politycznych w najważniejszych dla Litwy sprawach. Dodał, że jednym z jego priorytetów będzie polityka regionalna. Jego zdaniem, należy zwrócić szczególną uwagę na infrastrukturę drogową kraju. - Stan dróg i mostów na całej Litwie jest po prostu opłakany - ocenił.
Wybory na prezydenta Litwy. Nausėda i Šimonytė - powtórka z 2019 r.
Nausėda i Šimonytė rywalizowali o urząd prezydenta także w 2019 r. Wówczas w pierwszej turze wygrała Šimonytė przed Nausėdą (31,53 proc. do 31,16 proc.), w drugiej triumfował Nausėda (66,53 proc. do 33,47 proc.).
Teraz w pierwszej turze prawie 30 proc. głosów zdobyli kandydaci antysystemowi. Najwięcej z nich - 12,4 proc. - Ignas Vėgėlė, ekspert prawa unijnego, profesor uniwersytetu kowieńskiego, do niedawna szef litewskiej rady adwokackiej, przeciwnik wprowadzania przez władze restrykcji covidowych.
Czytaj więcej
Nigel Farage - jedna z twarzy brexitu - nie zamierza startować w ogłoszonych w środę wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii. Były europoseł w...
Kampania wyborcza. Jednym z tematów - bezpieczeństwo
Faworytem wyborów prezydenckich na Litwie był Gitanas Nausėda. Po pierwszej turze prezydent wyraził przekonanie, że wygra wybory. - Moim głównym celem było prawdopodobnie dotarcie do drugiej tury i myślę, że udało mi się to osiągnąć - oświadczyła z kolei szefowa litewskiego rządu.
Podczas kampanii wyborczej na Litwie jednym z głównych tematów była sytuacja bezpieczeństwa i obawy odczuwane w państwach bałtyckich w związku z trwającą od ponad dwóch lat inwazją wojsk rosyjskich na Ukrainę. W rozmowie z dziennikarzami Gitanas Nausėda deklarował, że będzie wciąż naciskał na zachodnich sojuszników kraju, by zwiększyli wsparcie wojskowe dla Ukrainy. - Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski już to powiedział. Ukraińcy nie potrzebują naszych deklaracji dobrej woli, to nieprzydatne w walce. Potrzebują obrony powietrznej - podkreślał. Dodał, że bez obrony powietrznej Ukraina wciąż będzie narażona na ciosy.