Władysław Bartoszewski twierdzi, że Izrael prowadzi wojnę "w sposób bardzo cywilizowany"

W wyniku działań wojsk izraelskich w Strefie Gazy w ciągu ostatnich miesięcy zginęło kilkadziesiąt tysięcy ludzi, głównie cywilów. - Izrael prowadzi wojnę w sposób bardzo cywilizowany - ocenił w Radiu Zet wiceszef MSZ Władysław Teofil Bartoszewski. Dodał, że resort nie rozważał wydalenia z Polski ambasadora Izraela Jakowa Liwnego, którego wypowiedzi budziły kontrowersje.

Publikacja: 21.05.2024 16:58

Władysław Teofil Bartoszewski

Władysław Teofil Bartoszewski

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Prokurator Międzynarodowego Trybunału Karnego (MTK) Karim Khan zwrócił się o wydanie nakazu aresztowania premiera Izraela Beniamina Netanjahu, ministra obrony tego kraju Joawa Galanta oraz trzech liderów Hamasu, w tym organizatorów ataku z 7 października, Jahji Sinwara i Mohameda Deifa. Zdaniem prokuratora, są podstawy, by sądzić, że cała piątka ponosi odpowiedzialność za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości.

Czy premier Izraela powinien stanąć przed Międzynarodowym Trybunałem Karnym w Hadze za zbrodnie wojenne? Pytany o to w Radiu Zet polityk PSL Władysław Teofil Bartoszewski, wiceminister spraw zagranicznych, kandydat Trzeciej Drogi w wyborach do Parlamentu Europejskiego odparł, że nie.

Czytaj więcej

Prokurator MTK chce aresztu dla Beniamina Netanjahu i przywódcy Hamasu

- Porównywanie Hamasu, który jest przez cały cywilizowany świat uznawany za organizację terrorystyczną - to są zbrodniarze - z premierem demokratycznego państwa Izrael, które zostało zaatakowane nie tylko przez Hamas, ale również przez Iran, to kompletnie nieporównywalne - ocenił.

Władysław Bartoszewski mówi, że Izrael Beniamina Netanjahu nie popełnia zbrodni wojennych w Strefie Gazy

- Przywódcy Hamasu to są terroryści i jako tacy są uznawani przez Unię Europejską, Stany Zjednoczone i cały cywilizowany świat. Izrael jest demokratycznym państwem i premier jest demokratycznie wybranym politykiem, i broni swojego państwa przed atakami trzech organizacji terrorystycznych i jednego państwa, które je sponsoruje - mówił. Na pytanie, czy przywódcy demokratyczni nie popełniają zbrodni wojennych Bartoszewski odparł, że "mogą popełniać, ale w tym wypadku to nie ma miejsca".

Izrael prowadzi działania wojenne w Strefie Gazy po ataku Hamasu na Izrael z 7 października, w którym - według strony izraelskiej - zginęło ok. 1200 osób, głównie cywilów, a 253 ludzi zostało uprowadzonych w charakterze zakładników. Strona palestyńska podaje, że w działaniach odwetowych Izraela zginęło do tej pory co najmniej 35 tys. Palestyńczyków, głównie cywilów, a ponad 2 miliony osób musiały opuścić swoje domy. Według danych izraelskich z maja, o których mówił Beniamin Netanjahu, większość ofiar po stronie palestyńskiej stanowią cywile. Według Palestyńczyków, ponad 70 proc. ofiar w strefie Gazy to kobiety oraz dzieci i młodzież do 18 roku życia.

Rafah, Strefa Gazy. Wysiedlone ze swych domów palestyńskie dzieci czekają w kolejce po jedzenie. Fot

Rafah, Strefa Gazy. Wysiedlone ze swych domów palestyńskie dzieci czekają w kolejce po jedzenie. Fotografia z 19 maja

AFP

ONZ: Strefa Gazy to piekło na ziemi

Liczba zabitych po stronie palestyńskiej jest prawie 30-krotnie wyższa niż po stronie izraelskiej. W Strefie Gazy życiu mieszkańców zagraża też głód oraz brak odpowiedniej pomocy medycznej i leków. Z powodu działań izraelskiego wojska i zamknięcia przejścia w Rafah przedstawiciele ONZ są zaniepokojeni problemami w bezpiecznym dostarczaniu pomocy humanitarnej dla Gazy.

- Brakuje nam słów, by opisać to, co dzieje się w Gazie. Nazywaliśmy to katastrofą, koszmarem, piekłem na ziemi. To wszystko to, a nawet gorzej - powiedziała Edem Wosornu z Biura Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Koszmar Izraela. Netanjahu na czarnej liście razem z terrorystami z Hamasu

Bartoszewski broni Izraela mówiąc, że w Iraku ginęło więcej cywilów

Na uwagę, że liczba ofiar jest znacznie wyższa po stronie palestyńskiej niż izraelskiej, Władysław Bartoszewski odparł, że "oczywiście" tak jest, ponieważ działania wojenne są toczone w gęsto zabudowanym terenie. Według polityka PSL, Hamas używa mieszkańców Strefy Gazy w charakterze żywych tarcz. - Nie, ale jak inaczej wyeliminować Hamas, jeżeli Hamas się ukrywa między cywilami? - zapytał wiceszef MSZ pytany, czy usprawiedliwia możliwość popełniania przez Izrael zbrodni wojennych zbrodnią wojenną Hamasu.

- Izrael prowadzi wojnę w sposób bardzo cywilizowany - oświadczył polityk Trzeciej Drogi. Argumentował, że podczas działań wojennych Amerykanów w Iraku ginęło więcej cywilów. Wiceminister nie zgodził się też z opinią dr hab. Doroty Heidrich, specjalistki ds. prawa międzynarodowego z Uniwersytetu Warszawskiego, która powiedziała "Faktowi", że są wystarczające dowody, aby wydać nakaz aresztowania premiera Izraela.

Strefa Gazy, budynki zniszczone w wyniku izraelskiego ostrzału

Strefa Gazy, budynki zniszczone w wyniku izraelskiego ostrzału

JACK GUEZ / AFP

Bartoszewski: MSZ nie rozważało wydalenia z Polski ambasadora Jakowa Liwnego

Władysław Teofil Bartoszewski był także w Radiu Zet pytany o to, jak ocenia zachowanie i wypowiedzi ambasadora Izraela w Polsce, Jakowa Liwnego. Czy MSZ rozważał wydalenie Liwnego z Polski? - Nie rozważaliśmy wydalania pana ambasadora, natomiast muszę powiedzieć, że nieszczęściem obecnych czasów, również w stosunkach międzynarodowych jest to, że mamy media społecznościowe i niektórzy uważają, że zamiast prowadzić dyplomację w sposób klasyczny, należy to robić przez media społecznościowe – powiedział polityk.

Czytaj więcej

Radosław Sikorski o słowach ambasadora Izraela: Polacy źle reagują na protekcjonalny ton

- Myślę, że pan ambasador powinien rzadziej używać tego narzędzia (Twittera - red.), dlatego, że jego ostatni wpis został skrytykowany nawet przez Muzeum Auschwitz-Birkenau - dodał.

Ambasador sugerował, że komory gazowe funkcjonowały w Polsce, krytykował Polskę za poparcie rezolucji ws. członkostwa Palestyny w ONZ, a w kwietniu zarzucał wicemarszałkowi Sejmu Krzysztofowi Bosakowi antysemityzm po tym, jak polityk Konfederacji skrytykował atak wojsk Izraela na konwój humanitarny, w którym zginął m.in. Damian Soból z Polski. Po śmierci Sobóla i innych wolontariuszy ambasador Liwne nie chciał przeprosić - w wywiadzie dla Kanału Zero mówił, że zaatakowanie przez izraelskie wojsko konwoju humanitarnego to pomyłka i okazjonalna tragedia.

Chan Junus w Strefie Gazy

Chan Junus w Strefie Gazy

AFP

- Pan ambasador ma prawo takie wpisy na platformę X, poprzednio Twittera, wpuszczać, nikt mu tego nie zabrania. Czy to pomaga jego misji dyplomatycznej? Jak powiedział minister Sikorski, to nie jest takie pewne - powiedział w Radiu Zet Bartoszewski. Dodał, że Jakowa Liwnego zna i bardzo lubi.

Polityka
Sondaż: Szymon Hołownia i Władysław Kosiniak-Kamysz cieszą się największym zaufaniem Polaków
Polityka
Sondaż: Więcej niezadowolonych niż zadowolonych z Donalda Tuska
Polityka
Rząd wprowadza zmiany na granicy z Białorusią. Szef MSWiA złożył podpis
Polityka
Co czeka Lewicę po wyborach europejskich? "Dwie drogi, dziś zachowuje się jak część KO"
Polityka
Agenci CBA weszli do dwóch ministerstw
Polityka
Komisja ds. Pegasusa: Jest termin przesłuchania Ziobry. „To będzie sądny dzień”