Kryzys polityczny w Hiszpanii. Premier odejdzie przez kłopoty żony? (WIDEO)

Hiszpański premier Pedro Sanchez zapowiedział, że na kilka dni wycofa się z pełnienia obowiązków publicznych, aby zdecydować czy będzie nadal chciał stać na czele rządu, po tym gdy przed sądem ruszyło postępowanie ws. korupcji dotyczącej prywatnych działań jego żony.

Publikacja: 25.04.2024 05:41

Pedro Sanchez

Pedro Sanchez

Foto: AFP

Sanchez, lider hiszpańskich socjalistów (PSOE), w ubiegłym roku zapewnił sobie drugą kadencję na stanowisku premiera mniejszościowego rządu.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez podejmie decyzję ws. swojej przyszłości 29 kwietnia

Teraz premier Hiszpanii zapowiedział, że decyzję ws. swojej politycznej przyszłości ogłosi 29 kwietnia.

„Muszę zrobić przerwę i pomyśleć” - napisał w liście umieszczonym w serwisie X. „W tym momencie muszę sobie zadać pytanie: czy to wszystko jest tego warte? Szczerze mówiąc, nie wiem... czy powinienem nadal kierować rządem, czy zrzec się tego zaszczytu” - dodał.

Sanchez dodał, że na kilka dni wycofa się z życia publicznego, by „zdecydować jaką ścieżkę wybierze”.

Zaskakujące oświadczenie premiera zostało wydane po tym, gdy hiszpański sąd ogłosił rozpoczęcie wstępnego postępowania dotyczącego oskarżeń o korupcję i wywieranie nacisków przez żonę Sancheza, Begonę Gomez.

Musimy bronić demokracji, bloku postępowego i legitymacji rządu koalicyjnego, który tak bardzo poprawił życie ludzi

Yolanda Diaz, minister pracy, przewodnicząca lewicowej koalicji Sumar

Szczegóły sprawy nie są znane, ponieważ znajduje się ona na wstępnym etapie. Wiadomo jedynie, że postępowanie jest następstwem skargi złożonej przez organizację antykorupcyjną Manos Limpias ("Czyste ręce), której lider ma związki ze skrajną prawicą.

Manos Limpias oskarża Gomez o przyjmowanie korzyści od linii lotniczej Air Europa i związanej z nią hiszpańskiej spółki Globalia w czasie, gdy była dyrektorem afrykańskiego centrum badawczego w madryckiej szkole biznesu IE.

Szkoła wydała oświadczenie, w którym zapewniła, że nigdy nie otrzymała żadnego wsparcia finansowego od Globalii.

Pedro Sanchez oskarża opozycję o udział w atakach na jego żonę

Sanchez stwierdził, że ataki na niego i jego żonę zasługują na wyważoną reakcję. Zapewnił, że jego żona nie zrobiła nic złego i będzie współpracować w dochodzeniu oraz bronić swojej niewinności. Żona premiera nie skomentowała sprawy.

Sanchez w oświadczeniu o czasowym wycofaniu się z działalności publicznej zaatakował też lidera opozycji, Alberto Nuneza Feijoo, przewodniczącego centroprawicowej Partii Ludowej i Santiago Abascala, lidera skrajnie prawicowej partii Vox dodając, że obaj „współpracowali” z tymi, którzy oskarżają jego żonę.

Feijoo w odpowiedzi stwierdził, że Sanchez chce oskarżyć opozycję o działania sędziów. - Premier ma problem sądowy. Ucieka od swoich obowiązków. To, co powinien zrobić, to przedstawić wyjaśnienia. Jeśli nie masz się czego bać, czemu nie? Jeśli jego żona nie ma się czego bać, powinna pójść do sądu i dowieść swojej niewinności — oświadczył.

W środę wieczorem do siedziby premiera Hiszpanii przybyła część ministrów.

Ministrowie stanęli za premierem. Yolanda Diaz, minister pracy i przewodnicząca lewicowej koalicji Sumar, która współtworzy rząd z PSOE, zapewniła, że Sanchez ma jej „pełne poparcie”.

Diaz napisała w serwisie X, że nie można pozwolić na ofensywę „prawego skrzydła”. „Musimy bronić demokracji, bloku postępowego i legitymacji rządu koalicyjnego, który tak bardzo poprawił życie ludzi”.

Sanchez, lider hiszpańskich socjalistów (PSOE), w ubiegłym roku zapewnił sobie drugą kadencję na stanowisku premiera mniejszościowego rządu.

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez podejmie decyzję ws. swojej przyszłości 29 kwietnia

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Zamach stanu w Afryce. Udaremniono atak na prezydenta
Polityka
Stan zdrowia Roberta Ficy. "Najgorsze obawy minęły"
Polityka
Koalicyjny gabinet w Holandii. To będzie rząd skrajnej prawicy
Polityka
Robert Fico pozostaje na oddziale intensywnej terapii. Przejdzie kolejną operację
Polityka
Izba Reprezentantów ustawą chce zmusić Joe Bidena do wysyłania broni Izraelowi