Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową inwazję na Ukrainę. Zgromadzenie Ogólne ONZ przyjęło rezolucję potępiającą łamanie przez Rosję...
Premier Viktor Orbán udzielił w środę wieczorem wywiadu dla węgierskiego kanału TV2 , w którym opowiedział o przystąpieniu Ukrainy do UE, grudniowym szczycie UE i wprowadzeniu węgierskiej gospodarki na ścieżkę wzrostu.
Jako trzy źródła zagrożeń premier wymienił wojnę rosyjsko-ukraińską, rosnące zagrożenie terroryzmem w związku z konfliktem izraelskim, który rozprzestrzenił się także na Europę, oraz rozwój sytuacji związanej z migracjami.
Powtórzył swoje zdanie na temat rosyjskiej inwazji na Ukrainę zauważając, że Węgry mają na nią inny pogląd niż państwa Zachodu.
Czytaj więcej
Węgry nie zablokowały decyzji o rozpoczęciu negocjacji akcesyjnych z Ukrainą. Ale podtrzymują weto wobec 50 mld euro wsparcia finansowego.
- Jej efekty odczuwamy bardziej bezpośrednio na własnej skórze - wyjaśnił Orbán.
Według premiera Węgry stoją na stanowisku, że inwazja na Ukrainę powinna być zlokalizowana i izolowana. Budapeszt powiedział to samo w 2014 roku, kiedy podpisywano porozumienia mińskie. - Jednak Europa była wówczas silniejsza – zauważył premier.
Orbán podkreślił, że Węgry jako jedyne państwo w Europie od początku sygnalizują potrzebę zawieszenia broni na Ukrainie.
Ukraina w UE? Całe wsparcie dla Kijowa
Odnosząc się do grudniowego szczytu UE, na którym poruszona zostanie kwestia rozmów negocjacyjnych z Ukrainą, węgierski polityk powiedział, że nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby kraj pogrążony w wojnie chciał zostać włączony do grona członków Unii Europejskiej.
Według Viktora Orbána nie zostało jeszcze wyjaśnione, czy terytoria kontrolowane obecnie przez Rosję wraz z przystąpieniem Ukrainy do Unii Europejskiej staną się także częścią Unii Europejskiej.
Według niego pewne jest natomiast to, że w przypadku przyjęcia Ukrainy całe unijne wsparcie, jakie dotychczas otrzymały kraje Europy Środkowej, w tym Węgry, trafiłoby do Kijowa.