Reklama

Grudniowa interwencja węglowa

O planie zakupu surowca przez Agencję Rezerw Materiałowych w rządzie PiS mówi się „majstersztyk".

Aktualizacja: 02.02.2016 13:46 Publikacja: 01.02.2016 18:47

Jesienią stan kopalnianych zwałów wynosił 6 mln ton węgla

Jesienią stan kopalnianych zwałów wynosił 6 mln ton węgla

Foto: Fotorzepa, Tomasz Jodłowski

380-milionowej ekstradotacji celowej dla Agencji Rezerw Materiałowyc próżno szukać w jej budżecie na 2015 r. czy 2016 r. Oficjalnie w ustawie budżetowej Agencja dostała w ubiegłym roku 106 mln 154 tys. zł, na ten rok – ponad 109 mln zł oraz ponad 48 mln zł kredytu.

W żadnym oficjalnym dokumencie nie ma informacji, że 31 grudnia, w ostatni dzień starego roku, z resortu finansów wyszła jeszcze jedna ekstradotacja celowa.

Jak to możliwe, że wysupłano gigantyczną dotację poza oficjalną ustawą budżetową?

Pozwala na to art. 39b ustawy z dnia 6 grudnia 2014 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z realizacją ustawy budżetowej, którą rząd PiS znowelizował 16 grudnia ubiegłego roku przy ogromnej awanturze ze strony opozycji.

O „pomyśle z Agencją", by skupiła ona węgiel i w ten sposób zasiliła pieniędzmi kopalnie, w rządzie PiS mówi się „majstersztyk".

Reklama
Reklama

– Węgiel jest towarem strategicznym i jego zakup mieści się w celach działalności Agencji. Nikt nie kwestionował tego pomysłu, a Szydło zaakceptowała bez problemu – opowiada nam jeden z najważniejszych polityków rządu.

Kłopot był w tym, że ekstradotacja musiała zostać wydana tego samego dnia, bo kończył się rok budżetowy i w innym razie pieniądze musiałyby być zwrócone do budżetu.

4 grudnia, w górniczą Barbórkę, premier Beata Szydło poinformowała: – Podjęłam decyzję, aby Agencja Rezerw Materiałowych zakupiła węgiel, który w tej chwili jest na zwałach. W ten sposób kopalnie otrzymają środki na funkcjonowanie w najbliższych miesiącach.

Choć dobry węgiel schodzi na pniu i nie ma problemów ze zbytem, kopalnie nie zarabiają, by pokryć straty – cena tony węgla jest za niska w stosunku do ceny jej wyprodukowania.

Stan zwałów na koniec września br. wynosił 6,2 mln ton węgla – notujące straty spółki węglowe są w trudnej sytuacji finansowej (w grudniu nie miały na wypłaty barbórek i obecnie na wypłaty 14. pensji). Miesięczny fundusz płac w Kompanii Węglowej to 300 mln zł.

Zakup rezerw strategicznych jest tajny. Czy Agencja w całości wydała tą dotację?

Reklama
Reklama

„Ze względu na obowiązujące terminy dotyczące sprawozdawczości w zakresie wykorzystania środków w roku poprzednim, Minister Finansów nie posiada obecnie informacji dotyczących wykorzystania tych środków przez Agencję Rezerw Materiałowych" – odpowiada nam biuro prasowe Ministerstwa Finansów.

Jednak „Rzeczpospolitej" udało się potwierdzić, że 30 grudnia do Warszawy wezwano szefów trzech państwowych spółek węglowych, by podpisali oni umowy kupna węgla z Agencją Rezerw Materiałowych. – Sprawy się przeciągały do następnego dnia, wszystko na ostatnią chwilę, pieniądze resort finansów za późno uruchomił. Niektórzy byli wściekli, bo to koniec roku, plany sylwestrowe – opowiada nam osoba znająca kulisy tych spotkań.

Rządowy zastrzyk finansowy w grudniu owiany jest tajemnicą także z innego powodu. – KHW i Kompania mają pieniądze, choć twierdzą, że nie. To element gry z górnikami, by negocjować z nimi wypłatę czternastek i wymóc ustępstwa – twierdzi Bogusław Ziętek, szef Związku Zawodowego „Sierpień 80".

– To pieniądze na spełnienie politycznych zobowiązań – uważa poseł PO Janusz Cichoń, były wiceminister finansów w rządzie Ewy Kopacz. I dodaje: – Bez pieniędzy nie da się zrestruktutyzować górnictwa, jednak chciałbym, by nie były to pieniądze wyrzucone w błoto, a podatnicy byli informowani, jakie i na co idą ich pieniądze, i by nie było zarzutu o niedozwoloną pomoc publiczną.

W ubiegłym tygodniu wysłaliśmy pytania do Agencji Rezerw Materiałowych, ale nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Kto zostanie nowym szefem Polski 2050? Stawka większa niż kierowanie partią
Polityka
Nie udało się ze Ślązakami, uda z Grekami? Państwo może uznać kolejną mniejszość narodową
Polityka
Czego będzie dotyczyć delikatne spotkanie w cztery oczy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim
Polityka
„Rzecz w tym”: Donald Tusk wściekły na własną reformę. Kto wysadził PIP w powietrze?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama