Minister rolnictwa: Polska może się nie zgodzić na wejście Ukrainy do UE

Gdy Polska wchodziła do UE, musiała spełnić rygorystyczne warunki. I my musimy postawić Ukrainie warunki. Na tej zasadzie, która jest w tej chwili, nigdy polskie rolnictwo nie wygra z ukraińskim rolnictwem - powiedział minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus, dodając w Radiu Plus, że Polska może nie zgodzić się na członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej, jeżeli nie zostaną zbudowane odpowiednie narzędzia.

Publikacja: 13.09.2023 16:01

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus

Foto: PAP/Marian Zubrzycki

Minister rolnictwa był pytany o "wieści z Brukseli" w sprawie embarga na produkty rolne z Ukrainy, które ma wygasnąć 15 września. - Cały świat rolniczy w Polsce patrzy w tej chwili na Unię Europejską, co UE zrobi. Nie mamy żadnych sygnałów jaka będzie reakcja - odparł Robert Telus.

- Po raz kolejny chcę powiedzieć, że jaka by nie była ta reakcja z Unii Europejskiej, to my oczywiście podejmiemy jako rząd naszą decyzję, taką, jaką podjęliśmy 15 kwietnia - taką decyzję, która zmieniła całkowicie bieg historii - dodał minister. Ocenił, że po decyzji z 15 kwietnia "zmieniło się całkowicie myślenie UE". - Tzn. oni wiedzieli, że jest problem w Polsce, ale ich to nie interesowało. Gdy zamknęliśmy granice, gdy stworzyliśmy piątkę krajów koalicji przyfrontowej, oni dopiero zaczęli działać - przekonywał polityk.

Czytaj więcej

Spór o zboże rozlewa się przed wyborami. Skarga Ukrainy do WTO coraz bliżej

15 września koniec zakazu importu produktów rolnych z Ukrainy?

Minister rolnictwa ocenił, że nie ma żadnych argumentów, żeby znieść zakaz wwozu do Polski zboża z Ukrainy. - Jeżeli będzie podjęta decyzja o nieprzedłużeniu, to będzie to decyzja tylko i wyłącznie polityczna. (...) Gdyby decyzja była podejmowana merytoryczna, to mamy przesłuchy, mam doświadczenie, bo rozmawiałem z wieloma ministrami rolnictwa z UE, że gdyby to była decyzja merytoryczna, to byłoby to przedłużone - dodał.

Dziwię się, że niektóre media w Polsce, polskojęzyczne, nie rozumieją tego naszego stanowiska.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus

Robert Telus przekonywał, że "biurokraci, politycy w UE" często podejmują decyzje polityczne, a nie merytoryczne.

Minister był pytany, czy wszystko wskazuje na to, że UE nie przedłuży obowiązującego do 15 września zakazu. - Przeczucie moje mówi, że powinno być przedłużone - odparł. Mówił, że broni tego komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski.

Stanowisko Rady Ministrów ws. zboża z Ukrainy

- Mamy stanowisko pięciu krajów, że jesteśmy za przedłużeniem - oświadczył Telus. We wtorek polska Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie podjęcia działań mających na celu przedłużenie środków zapobiegawczych dotyczących przywozu z Ukrainy niektórych produktów i ogłosiła, że wzywa Komisję Europejską, aby przedłużyła zakaz importu zbóż z Ukrainy po 15 września 2023 r. "W przeciwnym wypadku, Polska samodzielnie wprowadzi taki zakaz na poziomie krajowym" - zapowiedziano.

W środę minister rolnictwa Węgier István Nagy poinformował w mediach społecznościowych, że Węgry uzgodniły z Rumunią, Słowacją i Bułgarią, iż te cztery kraje wprowadzą krajowe zakazy importu ukraińskiego zboża, jeśli UE nie przedłuży istniejącego zakazu, który wygasa 15 września.

Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" sprawdza: Polska nie może legalnie zablokować importu zboża z Ukrainy

W rozmowie z Radiem Plus Robert Telus powiedział, że w UE rządzi grupa polityczna, w której są wszyscy europosłowie z (polskiej - red.) opozycji. - Czy teraz zależy tym ludziom, żeby w Polsce był spokój, czy żeby była destabilizacja? - zapytał członek rządu Mateusza Morawieckiego, wiceprezesa PiS. Pytany, czy naprawdę uważa, że celem KE jest zaszkodzenie polskim rolnikom Telus odparł: - Jestem przekonany, że tak jest.

- Nie ma żadnego argumentu merytorycznego, dlaczego to jest 15 września, nie ma żadnego argumentu merytorycznego, żeby tego nie przedłużyć. Robi się 15 września po co? Żeby zdestabilizować. Przecież pani przewodnicząca jasno powiedziała: Donald, życzymy ci, żebyś wygrał, czekamy, jak będziesz premierem w Polsce - kontynuował minister rządu PiS oceniając, że to "skandaliczna gra polityczna".

Minister rolnictwa przekonywał, że "nie polityka powinna rządzić, nie wybory w jakimś kraju, tylko merytoryka".

Premier Ukrainy grozi zwróceniem się do WTO

Premier Ukrainy Denys Szmyhal we wtorek ogłosił, że Ukraina bardzo docenia wsparcie Polaków, "jednak w przypadku naruszenia prawa handlowego w interesie populizmu politycznego przed wyborami, Ukraina będzie zmuszona zwrócić się do arbitrażu WTO (Światowej Organizacji Handlu - red.) w celu uzyskania odszkodowania za naruszenie norm GATT".

Robert Telus skomentował, że kilka razy rozmawiał z ministrem rolnictwa Ukrainy i przekonywał Kijów, że ruch Warszawy nie jest przeciwko Ukrainie. - Tłumaczyłem, że tranzyt wzrósł, gdy zaczęły działać korytarze - dodał.

Jeżeli my nie zbudujemy dzisiaj tych narzędzi, to na pewno Polska się na to nie zgodzi, żeby Ukraina weszła (do UE - red.).

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus

Ukraina chciałaby zostać członkiem UE, co popierają przedstawiciele obecnych polskich władz, m.in. prezydent Andrzej Duda. Minister rolnictwa był w Radiu Plus pytany, czy dla polskiego rolnictwa ewentualne członkostwo Ukrainy w UE to niekoniecznie korzystna perspektywa i zagrożenie dla polskiej wsi.

- Oczywiście, że o tym mówimy. Właśnie to, co teraz robimy, to nasze mocne stanowisko, to co zrobiliśmy 15 kwietnia, to właśnie jest budowanie możliwości wejścia Ukrainy do Unii Europejskiej. Jeżeli my nie zbudujemy dzisiaj tych narzędzi, to na pewno Polska się na to nie zgodzi, żeby Ukraina weszła. My dziś musimy zbudować narzędzia, bo z produktami ukraińskimi będziemy żyć dłużej - powiedział Robert Telus, który zasiada w Sejmie jako członek prezydium klubu PiS.

Czytaj więcej

Rząd PiS chce przedłużenia zakazu importu zboża z Ukrainy

Ukraina w UE. Polska może się nie zgodzić?

Na uwagę, że Unia zaczęła się od wspólnego rynku minister odparł: - Tak, ale gdy Polska wchodziła do UE, to musieliśmy spełniać warunki, te warunki były nam postawione bardzo rygorystyczne. I my musimy postawić Ukrainie warunki. Na tej zasadzie, która jest w tej chwili, nigdy polskie rolnictwo nie wygra z ukraińskim rolnictwem. Tam jest kilkaset tysięcy gospodarstw, to jest całkowicie inne rolnictwo - podkreślał minister.

- Dziwię się, że niektóre media w Polsce, polskojęzyczne, nie rozumieją tego naszego stanowiska. To jest budowanie tej przyszłości polskiego rolnictwa i my to będziemy robić, bo to jest w interesie - dodał.

Minister został dopytany, czy Polska może nie zgodzić się na członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. - Jeżeli nie zbudujemy tych narzędzi. I my to mówimy w Unii Europejskiej, że przede wszystkim musimy zbudować warunki do tego, żeby Ukraina weszła - odpowiedział Telus.

Pytany, jakie to warunki odparł, że chodzi o to, aby ukraińskie produkty "pojechały w głąb Europy, albo poza Europę". - A najlepiej żeby pojechały tam, gdzie są potrzebne - dodał.

Minister rolnictwa był pytany o "wieści z Brukseli" w sprawie embarga na produkty rolne z Ukrainy, które ma wygasnąć 15 września. - Cały świat rolniczy w Polsce patrzy w tej chwili na Unię Europejską, co UE zrobi. Nie mamy żadnych sygnałów jaka będzie reakcja - odparł Robert Telus.

- Po raz kolejny chcę powiedzieć, że jaka by nie była ta reakcja z Unii Europejskiej, to my oczywiście podejmiemy jako rząd naszą decyzję, taką, jaką podjęliśmy 15 kwietnia - taką decyzję, która zmieniła całkowicie bieg historii - dodał minister. Ocenił, że po decyzji z 15 kwietnia "zmieniło się całkowicie myślenie UE". - Tzn. oni wiedzieli, że jest problem w Polsce, ale ich to nie interesowało. Gdy zamknęliśmy granice, gdy stworzyliśmy piątkę krajów koalicji przyfrontowej, oni dopiero zaczęli działać - przekonywał polityk.

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o zwiększeniu liczebności wojska na granicy z Białorusią
Polityka
Antoni Macierewicz pyta Kosiniaka-Kamysza dlaczego wspiera Putina. Mówi o Smoleńsku
Polityka
Słowa ministra obrony w Sejmie zaniepokoiły posła PiS. "Już miałem telefony"
Polityka
Mateusz Morawiecki wrócił przed komisję śledczą: Niczego się nie boję, a już na pewno nie tej komisji
Polityka
Sławomir Mentzen w Sejmie: Mamy najmniej czołgów od lat 40-tych XX wieku