Donald Trump wraz z 18 współpracownikami jest oskarżony o udział w grupie przestępczej, której celem było obalenie wyników wyborów prezydenckich w Georgii w 2020 roku, wygranych przez Joe Bidena.
Umowa dotycząca kaucji określa surowe zasady dotyczące uwolnienia Trumpa.
Trumpowi nie wolno komunikować się ze świadkami lub współoskarżonymi w sprawie, chyba że za pośrednictwem swoich prawników. Zabrania się mu również kierowania „bezpośredniej lub pośredniej groźby jakiegokolwiek rodzaju przeciwko jakiejkolwiek społeczności”, w tym w „postach w mediach społecznościowych lub ponownym publikowaniu postów” przez inne osoby w tych mediach.
Czytaj więcej
Prokurator generalny stanu Georgia oskarżył Donalda Trumpa i 18 jego współpracowników o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem b...
„Oskarżony nie może podejmować żadnych działań w celu zastraszenia jakiejkolwiek osoby, o której wie, że jest współoskarżonym lub świadkiem w tej sprawie, ani w inny sposób utrudniać wymiaru sprawiedliwości” – napisał w postanowieniu sędzia Sądu Najwyższego Hrabstwa Fulton, Scott McAfee”.
Umowa dotycząca kaucji została zatwierdzona przez sędziego Sądu Najwyższego Hrabstwa Fulton, Scotta McAfee, i umieszczona w aktach sądowych w poniedziałek po południu, wkrótce po tym, jak zespół prawny Trumpa wynegocjował warunki zwolnienia.
Pierwsza kaucja Donalda Trumpa. Musi wpłacić 200 tysięcy dolarów
Po raz pierwszy warunki zwolnienia Donalda Trumpa obejmowały kaucję pieniężną i zakaz zastraszania za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Sprawa karna jest już czwartą toczącą się przeciwko byłemu prezydentowi w tym roku. Pozostałe to sprawy w Waszyngtonie - gdzie jest oskarżony o próby nielegalnego utrzymanie się przy władzy, na Florydzie - o przetrzymywanie dokumentów państwowych i w Nowym Jorku - o ukrywanie wypłat dla aktorki porno za milczenie.
W poprzednich przypadkach warunki zwolnienia Trumpa po aresztowaniu i toczącym się procesie były w dużej mierze rutynowe - zakazano mu kontaktowania się ze świadkami.
Groźby wobec personelu szeryfa hrabstwa Fulton
Tymczasem CNN informuje, że nieznani sprawcy grozili pracownikom biura szeryfa hrabstwa Fulton i ich rodzinom.
Biuro szeryfa jest odpowiedzialne za administrację i działanie więzienia hrabstwa Fulton, w którym Trump ma się pojawić jeszcze w tym tygodniu.
W zeszłym tygodniu CNN poinformowało, że FBI bada groźby skierowane przeciwko urzędnikom hrabstwa Fulton, w tym prokurator okręgowej Fani Willisowi.