Kampania wyborcza nabiera nowego tempa. Jak wynika z naszych informacji, Lewica – szefem sztabu jest Włodzimierz Czarzasty – przygotowała dokładny plan na każdy dzień aż do ciszy wyborczej 13 października.
W najbliższą sobotę planowany jest wiec w Częstochowie, gdzie od 2010 roku rządzi związany z Lewicą prezydent Krzysztof Matyjaszczak. Spotkanie ma być zorganizowane z rozmachem, z udziałem liderów i liderek ugrupowania. Później wystąpi Michał Wiśniewski.
Czytaj więcej
PiS szykuje niespodzianki na listach i pokazuje hasło wyborcze. W tle poważne pytania o przebieg głosowania, zwłaszcza za granicą.
Kolejnym ważnym akcentem jest konwencja wyborcza 2 września w Łodzi. – Może się pojawić nawet 1500 osób – słyszymy z Lewicy. W trakcie konwencji ma zostać zaprezentowane hasło wyborcze oraz sześć głównych punktów programowych, wokół których będzie się ogniskowała cała kampania. Z naszych rozmów wynika też, że do październikowych wyborów planowane jest też jedno wydarzenie Lewicy w formacie zagranicznym.
Z kolei w przyszłym tygodniu Lewica ma zaprezentować – na specjalnym wydarzeniu w Warszawie – ostateczną listę wszystkich „jedynek”. Prace trwają obecnie nad dalszymi miejscami na listach wyborczych. I jak słyszymy, są już niemal na ukończeniu.
Efekt badań
Lewica swoich sześć postulatów nazywa filarami kampanii. Politycy i polityczki Lewicy podkreślają, że będą dotyczyły głównych tematów, na które stawiała Lewica w tej kadencji, czyli m.in. kwestie usług publicznych, mieszkalnictwa, praw kobiet, ochrony zdrowia i edukacji. Wszystkie postulaty zostały przebadane. Lewica od kilkunastu miesięcy systematycznie prowadzi wewnętrzne badania – zarówno ilościowe, jak i jakościowe – dotyczące szeregu tematów. Wspomniane filary kampanii to też efekt badań. Celem jest między innymi większa mobilizacja własnych wyborców (w tym kobiet). Lewica swój elektorat dzieli na segmenty, którym „przypisane są” konkretne propozycje i hasła.
Czytaj więcej
PO zatwierdziła listy wyborcze. Największym zaskoczeniem jest start Michała Kołodziejczaka z Agrounii. W tym tygodniu kandydatów ma ogłosić Lewica.
Ogólnym celem jest mocny dwucyfrowy wynik wyborczy, jak i współrządzenie. Lewica zadeklarowała już oficjalnie – jako pierwsza partia polityczna z opozycji – że wprost i całkowicie wyklucza współrządzenie z Konfederacją. Nasi rozmówcy zauważają, że inne partie i ich liderzy w obecnym momencie tak wprost nie składają takich deklaracji. Lewica w 2019 roku wróciła do parlamentu, zdobywając 12,5 proc. głosów, co przełożyło się na 49 mandatów w Sejmie. I to też jest wynik, do którego efekt tegorocznej kampanii będzie oczywiście porównywany.
Co dalej ze współpracą
Liderzy Lewicy akcentują bardzo mocno – i to w zasadzie od początku prekampanii, a później kampanii wyborczej – konieczność ściślejszej współpracy sejmowej opozycji. Włodzimierz Czarzasty zaproponował pakt sejmowy – czyli dokument zawierający zarówno zapis o nieagresji w trakcie kampanii, jak również priorytetów rządu po wyborach. Ale do tej pory pakt sejmowy spotkał się raczej z chłodnym przyjęciem innych partii opozycyjnych.
Jak wynika z naszych rozmów, trwa za to dyskusja między partiami sejmowej opozycji dotyczące tego, jak reagować na pomysł PiS dotyczący referendum. Ale żadnej ostatecznej decyzji dotyczącej tego stanowiska – jak i tego, czy w ogóle będzie wspólne – jeszcze nie ma. PiS uznaje referendum, które ma się odbyć równolegle z wyborami, za główny mechanizm mobilizacji własnych wyborców przed 15 października.
Co z innego rodzaju współpracą opozycji? W Sejmie można usłyszeć, że żadne poważniejsze rozmowy dotyczące przyszłości po wyborach w tym momencie się nie toczą, a na pewno nie ma żadnych konkretnych ustaleń personalnych. Liderzy poszczególnych partii koncentrują się na samej kampanii wyborczej i zdobyciu jak najlepszych pozycji startowych do rozmów po wyborach.
Z naszych ustaleń wynika też, że jednym z ważniejszych tematów w sztabach – nie tylko Lewicy – jest taki rozwój wypadków, w którym nie dochodzi do sformowania stabilnej większości po 15 października w żadnej konfiguracji, a Polskę będą czekać kolejne wybory do Sejmu za kilka miesięcy. Lewica i do takiego wariantu rozwoju wydarzeń Lewica również się przygotowuje.