Pierwszy, ledwo 58-letni generał Giennadij Żidko, zmarł
podobno po „długiej chorobie”. Jeszcze latem zeszłego roku dowodził wszystkimi
rosyjskimi wojskami w Ukrainie. Dokładnie nie wiadomo, kiedy to było (prawdopodobnie
w lipcu) - Kreml nie podawał wtedy, kto jest głównodowodzącym armią inwazyjną i
z jakiego powodu przestawał nim być.
Latem rosyjska armia utraciła inicjatywę w wojnie, co
skończyło się ukraińskim kontratakiem we wrześniu na Charkowszczyźnie i
wyzwoleniem Iziumu oraz Bałaklei. Żidko nie był już wtedy głównodowodzącym, ale
błędy popełnione przez niego nie dały się szybko naprawić. Tak, jak i jego
poprzedników, m.in. gen. Aleksandra Dwornikowa, którego podobno zastąpił Żidko.