Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 385

Grupa Wagnera, złożona z rosyjskich najemników pod wodzą oligarchy Jewgienija Prigożyna, wyznaczyła nagrodę za włoskiego ministra obrony - informuje "Il Foglio". Informacja ta miała zostać przekazana ministrowi już dziesięć dni temu bezpośrednio przez służby wywiadowcze.

Włoskie służby zostały zaniepokojone "gniewnymi wybuchami" byłego prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa, który w zeszłym roku nazwał Crozetto "głupcem" za stwierdzenie, że jeśli rosyjskie czołgi wjadą do Kijowa, rozpocznie się III wojna światowa.

W Rzymie uważa się też, że Miedwiediew, jako zastępca sekretarza Rady Bezpieczeństwa Rosji i bliski współpracownik Władimira Putina, ma wpływ na podejmowanie decyzji.

Czytaj więcej

Bitwa o Bachmut. Ukraińscy żołnierze mówią o "wysyłaniu na śmierć"

Włoskie służby wywiadowcze, pisze "Il Foglio", przechwyciły zlecenie byłego prezydenta Rosji na zamach na ministra obrony skierowane do wagnerowców. Firma Prigożyna mogłaby w tym celu wykorzystać jedną ze swoich komórek działającą w Europie. Dziennik mówi o najemnikach w Serbii i Estonii.

Z artykułu "Il Foglio" wynika, że polecenie Miedwiediewa o przeprowadzenie zamachu na Crozetto została przekazana jeszcze przed ostatnimi wypowiedziami włoskiego ministra, który oskarżył Grupę Wagnera o podsycanie kryzysu migracyjnego w Europie.

Crosetto nie odnosząc się wprost do treści artykułu napisał na Twitterze, że każdego dnia pojawiają się informacje "mniej lub bardziej wiarygodne, mniej lub bardziej przyjemne". "Mówienie o tym publicznie nikomu nie służy i nikomu nie pomaga" - dodał.

Doniesienia mediów skomentował włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani. - To nie do przyjęcia. Jesteśmy między śmiesznością a przestępstwem - powiedział.