Koniec roku nie należy do spokojnych w sejmowej polityce. Zarówno PiS, jak i opozycja szykują się do jednego z najważniejszych w tym roku posiedzeń Sejmu. Dla PiS jednym z ważniejszych projektów na rok wyborczy jest komisja weryfikacyjna badająca rosyjskie wpływy w energetyce. W jej skład ma wejść dziewięć osób – pięciu przedstawicieli PiS oraz cztery osoby reprezentujące opozycję. Ale politycy opozycji, z którymi rozmawialiśmy, przyznają, że wcale nie jest wykluczone, że sejmowa opozycja zbojkotuje komisję i nie wyśle do niej żadnego przedstawiciela. W tej chwili z naszych rozmów wynika też, że każda partia będzie podejmować decyzję indywidualnie, chociaż jednocześnie trwają luźne rozmowy w sprawie spójnego podejścia. – Raczej nikogo nie wyślemy – mówi nam polityk z zarządu Platformy Obywatelskiej. Nie jest pewne, czy będzie wspólna strategia w tej sprawie.

Partie ważą kilka argumentów. Jeden z nich dotyczy potencjalnej „ekspozycji” medialnej i możliwości kreowania własnych tematów w trakcie posiedzeń. Stratedzy opozycji spodziewają się, że przynajmniej początek obrad komisji będzie miał duże przebicie w mediach. Ale z drugiej strony są argumenty, że nie warto brać udziału w projekcie PiS, który ma być – co w kuluarach przyznają sami politycy PiS – jednym z elementów wehikułu wyborczego partii w najbliższym roku. – Nie ma sensu tego uwiarygadniać – słyszymy z ław opozycyjnych w Sejmie.

Czytaj więcej

Sondaż: Wyborcy Zjednoczonej Prawicy chcą Ziobry i Solidarnej Polski w rządzie

Politycy PiS, z którymi rozmawialiśmy, podkreślają, że decyzje co do wskazań kandydatów do komisji zapadną do Bożego Narodzenia, a komisja ma ruszyć w okolicach przełomu stycznia i lutego przyszłego roku.

PiS tymczasem szykuje się do innych głosowań w przyszłym tygodniu. Posiedzenie Sejmu planowane jest na wtorek i środę. Ale nie jest wykluczone, że jeszcze przed Bożym Narodzeniem odbędzie się kolejne – w okolicy 20 grudnia.

Najważniejsze w tej chwili jest głosowanie w sprawie wniosku opozycji (z inicjatywy Platformy Obywatelskiej) o odwołanie ministra Zbigniewa Ziobry. Ostatnie kilkanaście dni to eskalacja napięcia w samej koalicji. Ale politycy PiS zapewniają, że ministra uda się obronić. PiS w tej sprawie nie będzie mogło liczyć na Konfederację – jej politycy zapowiedzieli, że będą za wnioskiem o wotum nieufności.

Być może do końca roku odbędzie się też głosowanie w sprawie ustawy wiatrakowej. Tzw. ustawa 10H to jeden z kamieni milowych związanych z Krajowym Planem Odbudowy. I wszystko wskazuje na to, że PiS przyjmie ten projekt (od miesięcy zamrożony w Sejmie) głosami opozycji – ale bez wsparcia Solidarnej Polski.

Partie szykują też powoli swoje wyborcze zaplecze na nowy rok. Władze PiS podjęły decyzję, że szefem sztabu w wyborach do Sejmu będzie europoseł Tomasz Poręba. Partie opozycyjne również szykują swoje sztaby i zaplecze, ale konkretne decyzje zapadną najpewniej dopiero na początku 2023 roku.