Zdaniem dziennika kanclerz Olaf Scholz musiał kilkakrotnie naprawiać błędy minister Lambrecht, a dowództwo Bundeswehry jest zaniepokojone jej wpadkami.

„Najnowszy samobój”

Najnowszym „samobójem” Lambrecht jest zdaniem autora propozycja udostępnienia Polsce baterii Patriot. Szefowa resortu wykonała wobec Polski „gest solidarności” postępując zgodnie z zaleceniami jej doradców do spraw strategicznej komunikacji. „Niemiecka Luftwaffe nie była wcześniej konsultowana” – zaznacza Thorsten Jungholt.

„Władze w Warszawie wyraziły początkowo, tak jak zakładali doradcy PR, zadowolenie z powodu oferty, by następnie nieoczekiwanie zaproponować przekazanie Patriotów bezpośrednio na Ukrainę. Oznaczałoby to rezygnację przez Bundeswehrę z ostatniej pozostającej jej jeszcze zdolności do obrony własnej przestrzeni powietrznej” – tłumaczy „Die Welt”.

Stoltenberg nie chciał robić za listek figowy

Jungholt zwraca uwagę na linię obrony Lambrecht, która – odrzucając polską kontrpropozycję - argumentowała, że Patrioty są „integralną częścią obrony przestrzeni powietrznej NATO”, dlatego propozycja polska musiałaby zostać przedyskutowana w Sojuszu.

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg „nie chciał jednak robić za listek figowy” – podkreśla Jungholt. Wyjaśnił, że sprawa Patriotów jest „problemem narodowym”, w związku z czym dyskusja w Sojuszu nie jest konieczna. Zdaniem komentatora Lambrecht nadaje się bardziej na asystentkę niż na szefową resortu obrony.