Jak pisze portal Interia, Prawo i Sprawiedliwość wywiązało się z umowy programowej z Pawłem Kukizem z wyjątkiem dwóch punktów: ustawy o sędziach pokoju i zniesienia wymogu frekwencyjnego w referendach lokalnych.

Pawłowi Kukizowi szczególnie zależy na wprowadzeniu instytucji sędziów pokoju, a ponieważ ustawa do tej pory nie została uchwalona, Kukiz już kilkakrotnie zapowiadał, że przestaje  popierać Prawo i Sprawiedliwość w głosowaniach sejmowych.

Czytaj więcej

Kukiz stawia kolejne ultimatum PiS. "To nie jest szantaż, tylko umowa"

Wprowadzeniu do polskiego sądownictwa sędziów pokoju sprzeciwia się Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry, która ustami posła Janusza Kowalskiego tłumaczy, że chce spłaszczyć strukturę sędziowską, a  wprowadzenie sędziów pokoju wprowadziłoby do niej dodatkowy chaos.

Okazuje się, że prace nad wprowadzeniem tej instytucji już trwają.

Poseł Kukiz'15 Jarosław Sachajko poinformował, że marszałek Elżbieta Witek przysłała ugrupowaniu pisma wskazujące "braki  w ustawach, które w jej opinii zaistniały". Sachajko odczytał to jako "pozytywy znak".

- Doszukała się czegoś, co trzeba uzupełnić, a projekt nie trafił do sejmowej zamrażarki - powiedział w rozmowie z Interią. - Wierzę, że Zbigniew Ziobro odpuści ze swoją absurdalną blokadą - dodał polityk.