Węgierski parlament nie głosował jeszcze nad kandydaturami Szwecji i Finlandii do członkostwa w NATO. Chociaż istnieją spekulacje na temat powodów, główną przeszkodą dla przyjęcia dwóch krajów nordyckich pozostaje Turcja.

Węgierski rząd nie wypowiedział się przeciwko członkostwu Szwecji i Finlandii. W lipcu Péter Szijjártó, minister spraw zagranicznych i handlu złożył w parlamencie projekty ustaw o fińskim i szwedzkim wniosku o członkostwo. Dział prasowy parlamentu poinformował wcześniej węgierski portal Telex, "że głosowanie w sprawie członkostwa obu krajów w NATO znajduje się w jesiennym porządku obrad - który rozpoczął się 26 września". Dokładnej daty nie ogłoszono.

Czytaj więcej

Duda: Polska rozmawia z USA o udostępnieniu broni jądrowej w ramach NATO

Opozycyjna Węgierska Partia Socjalistyczna (MSZP) zaproponowała, by głosowanie odbyło się we wtorek, 4 października, ale rządząca większość odrzuciła jej wniosek. Zdaniem socjalistycznego europosła Bertalana Tótha "przystąpienie Finlandii i Szwecji do NATO wzmacnia ambicje wspólnego zagwarantowania bezpieczeństwa naszych obywateli". MSZP oczekuje, że węgierski rząd również to wzmocni".

Zdaniem opozycji odkładanie głosowania może być odpowiedzią na to, że wiodące szwedzkie i fińskie siły polityczne regularnie głosują przeciwko Węgrom w instytucjach unijnych.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział w sobotę w przemówieniu w tureckim parlamencie, że jego kraj nie podpisze się pod kandydaturami Szwecji i Finlandii, dopóki kraje te nie dotrzymają obietnic, które złożyły Ankarze.

- Uważnie śledzimy, czy obietnice złożone przez Szwecję i Finlandię są dotrzymywane, czy nie, i oczywiście ostateczna decyzja będzie należała do naszego parlamentu - powiedział.

Trzy kraje zawarły w czerwcu porozumienie, zgodnie z którym Turcja oczekuje, że Finlandia i Szwecja zniosą embargo na broń nałożone na Turcję, zaostrzą swoje prawo wobec kurdyjskich działaczy, których Ankara uważa za terrorystów, oraz zajmą się tureckimi wnioskami o ich ekstradycję. Pierwsze z nich niedawno miało miejsce, ale Turcja uważa, że kraje nordyckie nie wykazują wystarczającego zaangażowania w pozostałych kwestiach.