Ze wstępnych danych GUS wynika, że inflacja w Polsce we wrześniu 2022 roku wyniosła 17,2 procent. Granica 17 procent została przekroczona po raz pierwszy od 25 lat. Najbardziej drożały nośniki energii, szczególnie opał, oraz żywność.

- To jest dla nas wszystkich smutna wiadomość. Nawet najwięksi pesymiści jeszcze wczoraj prognozowali maksimum 16,8, a mamy 17,2 - skomentował przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk. Dodał, że te dane oznaczają "drastycznie rosnące ceny".

Czytaj więcej

Inflacja w Polsce przebiła najgorsze prognozy. Rekordowe 17,2 proc. we wrześniu

- Nikt nad tym nie panuje. Jestem bardzo zaniepokojony - stwierdził były premier. Ocenił, że działania rządu są "bardzo chaotyczne". - Widzimy, że nie ma już kapitana na tym statku, na tym polega problem - podkreślił.

- Inflacja, a szczególnie tak radykalnie rosnąca jak w Polsce to jest m.in. wynik kompletnego braku zaufania. To nie są tylko obiektywne dane, to nie są tylko ceny energii, ale to co podkreślają właściwie wszyscy eksperci to, że Polska straciła tak bardzo na reputacji jeśli chodzi o stabilność ekonomiczną, przewidywalność działań, to też powoduje że inflacja w Polsce jest szczególnie dotkliwa - przekonywał lider PO dodając, że inflacja w Polsce jest jedną z najwyższych w Europie.

Nie chcemy już żadnych tarcz od Morawieckiego.

Donald Tusk

- Ta polska, zbyt wysoka inflacja ma swoje źródło w fatalnych, bardzo chaotycznych, bardzo niespójnych decyzjach rządu - ocenił Donald Tusk. - Nie będę przypominał słynnych konferencji Adama Glapińskiego - powiedział dodając, że już powiedział to, co ma do powiedzenia na temat prezesa NBP. Tusk oświadczył, że żadna z prognoz i decyzji Glapińskigo się nie sprawdziła. - Mamy prawdopodobnie najmniej kompetentnego szefa banku centralnego na świecie - powiedział.

- Nie ma tygodnia, żebyśmy nie słyszeli o nowych propozycjach tarcz antyinflacyjnych. Oni (rządzący - red.) ciągle opowiadają bajki o tarczach, a inflacja w Polsce rośnie najszybciej. My nie chcemy już żadnych tarcz od Morawieckiego, tylko chcielibyśmy, żeby podejmowano decyzje i działania skoordynowane między bankiem centralnym a rządem, które realnie wpłyną na ograniczenie inflacji - mówił Donald Tusk.

Były premier powiedział, że do zera powinny zostać ograniczone wydatki, "które nie są konieczne, które nie służą ludziom". Krytykował, że inflacja w Polsce jest najwyższa w XXI wieku, a równocześnie "mamy najdroższą władzę, największe wydatki na władzę".

- Oni ani nie myślą, ani nie działają. Można by powiedzieć, że do hasła słynnego "wystarczy nie kraść" - ono jest dzisiaj niestety bardzo aktualne - trzeba dołożyć jeszcze słowa "wystarczy myśleć, wystarczy działać". - Nie kraść, myśleć i działać, i to naprawdę jest ta najprostsza recepta dla rządu - powiedział Donald Tusk.

- Nikt chyba już w Polsce nie ma nadziei, że ta ekipa z Glapińskim jako głównym odpowiedzialnym zatrzyma ten proces (wzrost inflacji - red.). Jeszcze cztery miesiące temu oni mówili, że w lipcu będzie spadać. Później mówili, że w sierpniu jest maksymalny pułap i że pod koniec roku zapomnimy o dwucyfrowej inflacji. A każdy niezależny ekspert mówi: słuchajcie, oni nas prowadzą w przepaść i dzisiejszy odczyt inflacji pokazuje bardzo wyraźnie: PiS prowadzi Polskę do przepaści - mówił przewodniczący Platformy Obywatelskiej.