Czytaj więcej
24 lutego rozpoczęła się pełnowymiarowa inwazja Rosji na Ukrainę. Wołodymyr Zełenski apeluje do Rosjan, aby walczyli na ulicach rosyjskich miast o...
Informator telewizji podaje, że podwodne ładunki wybuchowe mogły zostać spuszczone na dno morza na długiej linie, zrzucone do wody z pokładu łodzi lub umieszczone w pobliżu gazociągów Nord Stream i Nord Stream 2 przez podwodne drony miesiące lub nawet lata temu.
UE przyznaje, że wycieki z gazociągów na Morzu Bałtyckim zostały prawdopodobnie wywołane aktem sabotażu, ale na razie nie wskazuje winnych.
Czytaj więcej
Eksplozje gazociągów na dnie Bałtyku oznaczają koniec epoki współpracy energetycznej Europy z Kremlem.
Moskwa odrzuca pojawiające się w przestrzeni publicznej oskarżenia Rosji o dokonanie sabotażu. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że takie oskarżenia są "przewidywalnie głupie i absurdalne" podkreślając, iż Rosja traci w ten sposób drogę eksportu gazu do Europy.
Rzeczniczka MSZ Rosji zapowiedziała, że Moskwa chce zwołać posiedzenie RB ONZ ws. uszkodzenia gazociągów.
Hipoteza, iż ładunki wybuchowe zostały umieszczone w rejonie gazociągu przez rosyjski okręt podwodny jest mało prawdopodobna
Rosyjska ambasada w Danii oświadczyła, że sabotaż gazociągów był atakiem na bezpieczeństwo energetyczne Rosji i Europy.
Obecnie postępowania wyjaśniające ws. wycieków z gazociągów prowadzą Szwecja, Niemcy i Dania.
Szwedzka prokuratura poinformowała, że przeanalizuje materiał dostarczony jej przez policję w związku z uszkodzeniem gazociągów i podejmie decyzję ws. dalszych działań.
Z kolei Dania informuje, że minie tydzień lub dwa zanim wody wokół uszkodzonych gazociągów staną się na tyle spokojne, by móc prowadzić tam śledztwo.
Źródło w brytyjskim resorcie obrony podkreśla, że hipoteza, iż ładunki wybuchowe zostały umieszczone w rejonie gazociągu przez rosyjski okręt podwodny jest mało prawdopodobna, ponieważ Morze Bałtyckie jest na tyle płytkie, że misję taką trudno byłoby przeprowadzić nie narażając się na wykrycie.