Przedterminowe wybory w Rudzie Śląskiej zostały zorganizowane ponieważ w czerwcu zmarła prezydent miasta Grażyna Dziedzic. W pierwszej turze 11 września zmierzyło się siedmioro kandydatów. Żaden z pretendentów nie uzyskał wymaganej większości i konieczna była druga tura.

W pierwszej turze najwięcej głosów zdobyli Michał Pierończyk (11 590) i Krzysztof Mejer (8547), dwaj byli wiceprezydenci startujący z własnych komitetów. Do drugiej tury nie dostał się startujący także z własnego komitetu poseł PiS Marek Wesoły, popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, który zdobył 8406 głosów.

Czytaj więcej

Poseł PiS po przegranej w wyborach: Nie spodziewam się konsekwencji partyjnych

Kto został prezydentem Rudy Śląskiej? "Wszystko wskazuje na to, że nowym prezydentem Rudy Śląskiej zostanie Michał Pierończyk" - napisał wieczorem w mediach społecznościowych były przewodniczący Platformy Obywatelskiej Borys Budka, obecnie szef klubu Koalicji Obywatelskiej w Sejmie. Dodał, że Pierończyk wspierany "m.in. przez większość radnych i lokalne struktury Platformy, .N, Zielonych i Lewicy na razie zdobywa ponad 70 proc. głosów".

Budka nie podał źródła swoich danych. Według wyników przygotowanych przez "Obywatelską Kontrolę Wyborów Komitetu Obrony Demokracji na podstawie danych otrzymanych od obserwatorów społecznych" z godz. 22:20 (dane 60 z 79 komisji) frekwencja wyniosła 20,24 proc., Michał Pierończyk otrzymał 13,5 tys. głosów (72,91 proc.), zaś Krzysztof Mejer - 5 tys. (27,09 proc.).

"Dziennik Zachodni" napisał, że wybory w Rudzie Śląskiej "cieszyły się umiarkowanym zainteresowaniem mieszkańców. "Frekwencja w pierwszej turze wyniosła 31,55 proc. Według nieoficjalnych informacji, frekwencja 25 września była jeszcze niższa. Według wstępnych szacunków może wynieść ok. 20 proc." - napisał portal.