- Na każdym posiedzeniu rządu jest specjalny punkt, rozmowa związana z bezpieczeństwem, dostępnością surowców energetycznych. Na ten moment, jeśli mogę powiedzieć o wskaźnikach, które są przekazywane przez panią minister (Annę) Moskwę, które są stale raportowane, to jest zapewnienie, że gazu w Polsce nie zabraknie - mówiła Ścigaj.
Czytaj więcej
We wtorek rząd miał poznać rozwiązanie w sprawie nawozów i dwutlenku węgla – ale ministrowie nie zdążyli go wypracować. Pożar częściowo ugasiły sam...
- Oczywiście, że - tak jak cała Europa - włączyć powinniśmy różne programy oszczędnościowe i rozmawiać o tym jak dobrze gospodarować swoimi zasobami energetycznymi. Nad tym trzeba się pochylić, zastanawiać. Naszego własnego zasobu gazu nie mamy na tyle (by zaspokoić swoje potrzeby - red.) - dodała.
- W każdym gospodarstwie domowym można pochylić się nad tym, by dobrze gospodarować gazem - podsumowała.
Włączyć powinniśmy różne programy oszczędnościowe i rozmawiać o tym jak dobrze gospodarować swoimi zasobami energetycznymi, minister ds. integracji społecznej
Minister stwierdziła, że sama "zaczęła wyłączać gazowe ogrzewanie wody, gdy wyjeżdża na tydzień z domu".
Ścigaj była następnie pytana czy z zapewnieniami ministrów o tym, że nie zabraknie gazu, nie będzie tak, jak z wcześniejszymi zapewnieniami, że nie zabraknie węgla i że będzie on dostępny po 1 000 zł (dziś cena tony węgla przekracza 3 tysiące złotych - red.).
- Zapewnienia ministrów, że (węgla i gazu - red.) nie zabraknie, służy temu, by nie wywoływać zbędnej paniki. Wystarczy powiedzieć, że czegoś zabraknie i nagle natychmiast wszystko to znika - mieliśmy do czynienia z taką sytuacją z cukrem - odparła minister.