Z ujawnionej w piątek korespondencji wynika, że szef KPRM w wiadomości do premiera Morawieckiego ostro skrytykował ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka.

"Takiej tępoty, połączonej z niekompetencją, bezinteresownym szkodnictwem lub zawiścią, zakłamaniem i zwykłym łajdactwem dawno nie widziałem. Jeżeli polityka ma wyglądać tak, że ludzie wyłącznie ze względu na małostkowość, dla własnej ambicji itp. narażają państwo na miliardowe straty i w taki sposób decydują o sprawach strategicznych z punktu widzenia kraju, to oznacza, że nie jesteśmy lepsi od PO" - czytamy.

Czytaj więcej

Afera e-mailowa. Dworczyk o ministrze: takiej tępoty i niekompetencji dawno nie widziałem

- Na szczęście polityka nie wygląda tak, jak można byłoby wyrobić sobie to zdanie w oparciu o ten mail - powiedział w rozmowie z TVN24 były wicepremier Jarosław Gowin.

- Natomiast jest rzeczą oczywistą, że ilustruje pewną dramatyczną niechęć między środowiskiem skupionym wokół Mateusza Morawieckiego a środowiskiem dawnej premier Beaty Szydło. Minister Adamczyk tak malowniczo tutaj opisywany należy do najbliższych współpracowników pani premier - dodał.

Zdaniem Gowina, Dworczyk to "inteligentny i pracowity polityk". - Nie zmienia to faktu, że jego maile i cała ta afera będzie musiała być w następnej kadencji, o ile wybory wygra opozycja, przedmiotem prac komisji śledczej - stwierdził.

- W tym ogromnym zalewie maili był jeden mail mój. Jako wicepremier pisałem do Mateusza Morawieckiego. Podzieliłem się pewnymi krytycznymi uwagami, jeżeli chodzi o sposób przeciwdziałania pandemii. Premier dołączył ten mój mail, czy przekierował do ministra Dworczyka i w ten sposób mail znalazł się w tym publikowanym zestawie - powiedział lider Porozumienia. - Mogę potwierdzić, że to był mail prawdziwy - dodał.