Czytaj więcej

"Rzeczpospolita" o katastrofie ekologicznej na Odrze: Najnowsze informacje i komentarze

- Do tej pory w województwie zachodniopomorskim wyłowiliśmy 45 ton ryb. Ta liczba ulegnie zmianie, ponieważ transport jedzie i dane na ten temat będę posiadał koło południa. Myślę, że będzie to jeszcze kilkadziesiąt ton - powiedział wojewoda zachodniopomorski w rozmowie z TVN24.

Zapytany, czy w Odrze są jeszcze zdrowe ryby, odpowiedział, że "zdecydowanie tak". - Wczoraj zaobserwowaliśmy takie zjawisko i to jest bardzo dobra, pocieszająca wiadomość, że w tych miejscach, w których jeszcze przedwczoraj były śnięte ryby, gdzie odławialiśmy bardzo dużą ilość ryb, wczoraj były już ryby zdrowe. To bardzo istotna wiadomość, bo wskazuje, że życie w Odrze nie zostało zupełnie zniszczone - mówił Zbigniew Bogucki.

Czytaj więcej

Służby mogły złapać truciciela Odry na gorącym uczynku?

- Dziś nikt nie jest w stanie powiedzieć, jaka jest skala kryzysu ekologicznego - stwierdził wojewoda

Czemu część ryb nie wykazuje żadnych niepokojących objawów? - Jest wiele czynników, jednym z nich jest fakt, że Odra ma różnego rodzaju odgałęzienia, kanały. Główny nurt jest zanieczyszczony, ale ryby mają gdzie się chować. Są też ryby, które mają większą odporność. Nie wszystkie organizmy reagują tak samo - odpowiedział Bogucki.

- Ja dzisiaj gaszenia pożaru po stronie niemieckiej nadal nie widzę. Spotkaliśmy się z ministrami, także z panią minister na poziomie federalnym, była obietnica budowania zapór. Dziś w województwie zachodniopomorskim postawionych jest 10 zapór w sześciu miejscach na odcinku 870 metrów, a po stronie niemieckiej jest jedna około stumetrowa. Niemcy uznali, że to jest najlepszy sposób, aby zapobiegać wtórnemu zakażaniu rzeki, ale wczoraj nie zrobili nadal nic - mówił.