Starania Bolsonaro o to, by zamienić paradę wojskową organizowaną z okazji przypadającego na 7 września brazylijskiego Dnia Niepodległości, w wiec polityczny, wzbudziły po raz kolejny obawy, że Bolsonaro może chcieć wykorzystać armię, by - mimo spadku poparcia - zachować urząd prezydenta.

Z sondaży wynika, że obecny prezydent Brazylii przegra zarówno w I, jak i II turze ze swoim lewicowym rywalem, byłym prezydentem Brazylii, Luizem Inacio Lulą dal Silva. Wprawdzie w ostatnich tygodniach przewaga Luli nad Bolsonaro zmniejsza się, ale nadal - w większości badań - jest dwucyfrowa.

Czytaj więcej

Sondaż z Brazylii: Bolsonaro dogania Lulę przed wyborami prezydenckimi

- Nie obawiam się przegrania wyborów. Nie martwię się tym - mówił w poniedziałek Bolsonaro w wywiadzie dla Flow Podcast. - Gdybym chciał dokonać zamachu stanu, nic bym nie mówił - dodał.

W tym samym wywiadzie prezydent po raz kolejny zakwestionował uczciwość brazylijskiego systemu wyborczego, co robił już kilkukrotnie wcześniej.

Nie obawiam się przegrania wyborów. Nie martwię się tym

Jair Bolsonaro, prezydent Brazylii

- To, czego chcemy, to transparentność, ze względu na moją reputację jako puczysty czy kogoś, kto nie chce zaakceptować wyniku wyborów - mówił.

Bolsonaro był też pytany o inicjatywę swoich politycznych stronników, którzy chcą wnieść poprawkę do konstytucji, gwarantującą byłym prezydentom dożywotnie stanowisko senatora, co gwarantowałoby byłemu prezydentowi immunitet. Prezydent Brazylii stwierdził, że nie jest zainteresowany takim rozwiązaniem.

- Powiedzą, że proszę o ułaskawienie... Nie chcę immunitetu - zapewnił.