Szef KPRM Michał Dworczyk miał omawiać z prezes Trybunału Konstytucyjnego Julią Przyłębską zbliżające się decyzje wyroków TK - wynika z kolejnych opublikowanych maili ze skrzynki Dworczyka.

Swoje rozmowy z Julią Przyłębską, przedstawioną jako Julia P.,  Dworczyk miał szczegółowo relacjonować premierowi Mateuszowi Morawieckiemu.

Czytaj więcej

Afera e-mailowa: Prezes TK obawia się ewentualnej odpowiedzialności karnej

Do KPRM wpłynęło w tej sprawie pytanie od analityka FOR Patryka Wachowca, który prosił o przekazanie informacji w sprawie miejsca i przedmiotu spotkania.

W odpowiedzi Centrum Informacyjne Rządu przekazało, że "z ustaleń polskich służb wynika, że nasz kraj doświadczył ataku cybernetycznego i dezinformacyjnego prowadzonego z Federacji Rosyjskiej". 

Poinformowano, że KPRM "nie będzie komentować treści materiałów wykorzystanych do akcji dezinformacyjnej prowadzonej przez osoby zza wschodniej granicy Polski".

"Informacje odnośnie kalendarza spotkań Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów nie stanowią informacji publicznej w rozumieniu przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jednocześnie informują, że spotkanie Szefa KPRM nie są protokołowane" - czytamy.

Do KPRM zwrócił się również Krzysztof Izdebski, prawnik z Open Spending EU Coalition. Zapytał, czy prezes TK zwracała się do Rady Ministrów o opinie w sprawie kosztów orzeczeń dla budżetu?

Po chwili pracownicy KPRM wysłali kolejną odpowiedź, w której tłumaczą, że "doszło do pomyłki".