W związku z prawdopodobnym zwycięstwem w wyborach prezydenckich w Austrii Norberta Hofera z prawicowo-populistycznej Partii Wolności, pojawiają się analogie do PiS i węgierskiej partii Fidesz.
- Mam wrażenie, ze jego (Hofera-red.) partia jest już włożona do jednego worka z PiS i węgierskim Fideszem, a to nie do końca to samo – mówił Haszczyński. - Podobno Węgrzy się cieszą, że nie będą jedynymi o takich poglądach.
Hofer jest przeciwny przyjmowaniu uchodźców, prowadzi politykę prorosyjską i antyamerykańską. Jednym z haseł wyborczych było, że „nie będziemy przyjmować dyktatu Brukseli, ani Berlina”.
Różnice między PiS a partią Hofera – według Haszczyńskiego – mają polegać na tym, że z nowym prezydentem Austrii chęć współpracy deklarują partie lewicowe. – To tak jakby partia Razem współpracowała z PiS, albo Barbara Nowacka z Inicjatywy Polskiej miała być wicepremierem w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.
Zdaniem red. Haszczyńskiego Komisja Europejska nie wycofa się ze swojego twardego stanowiska i realna jest groźba sankcji, które mogą dotknąć Polskę. - KE tak się rozgrzała, że może być bardzo mocna reakcja. - Po piątku i debacie w Sejmie myślę, że nasze stanowisko się utwardziło – mówił Haszczyński.