Reuters przypomina, że po wyborach parlamentarnych z 2012 roku Zjednoczenie Narodowe miało zaledwie dwa mandaty w izbie niższej parlamentu, a po wyborach w 2017 roku - ośmiu. Z sondaży przed niedzielną II turą wyborów parlamentarnych wynikało, że partia Marine Le Pen może liczyć na 25-50 mandatów.

Wynik niedzielnych wyborów oznacza, że partia Marine Le Pen będzie drugim największym ugrupowaniem w parlamencie (największą siłą opozycyjną będzie lewicowy blok, który jednak składa się z kilku ugrupowań - red.).

Czytaj więcej

Wybory we Francji. Sondaż: Macron traci większość bezwzględną w parlamencie

Sama Marine Le Pen, zdobywając 42 proc. głosów w II turze wyborów prezydenckich w kwietniu tego roku, skupiła wokół siebie wyborców niezadowolonych z prezydentury Emmanuela Macrona.

Po ogłoszeniu wyników wyborów parlamentarnych we Francji, Le Pen stwierdziła, że jej ugrupowanie "osiągnęło swoje trzy cele". - Uczyniliśmy Emmanuela Macrona prezydentem dysponującym mniejszością (w parlamencie), bez kontroli nad władzą - mówiła dodając, że Zjednoczenie Narodowe zrealizowało też swoje "dążenie do politycznej przebudowy (sceny politycznej - red.) niezbędnej dla odnowy demokratycznej".

Partia Marine Le Pen będzie drugim największym ugrupowaniem w parlamencie

Le Pen zapowiedziała, że jej ugrupowanie będzie "zdecydowaną opozycją" zarówno wobec Macrona, jak i parlamentarnej lewicy. 

Minister finansów Francji, Bruno Le Maire, nazwał wynik wyborczy Zjednoczenia Narodowego "szokiem demokratycznym".