- Wszystko pójdzie dobrze. Rosja zwycięży i osiągnie swoje cele - ocenił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow komentując przebieg inwazji na Ukrainę.

Powiedział, że państwo traci swoją suwerenność, jeśli nie jest wierne obronie swoich interesów. Jego zdaniem, "Zachód jest gotów zrobić wszystko, aby uniemożliwić Rosji życie po swojemu".

Tłumaczył, że od co najmniej kilkudziesięciu lat Rosja "rozwija się, nabiera rozpędu, stara się przetrwać kryzysy, wykorzystuje kryzysy do odnowy, do doskonalenia się, do rozwoju i stawania się lepszym, tak aby przed kolejnymi pokoleniami otwierały się nowe horyzonty i możliwości".

Czytaj więcej

Zacharowa: Odrzucenie neutralności przez Finlandię i Szwecję uwalnia ręce Rosji

- Rosja znajduje się w samym centrum burzy i chwili prawdy. Nie możemy być izolowani politycznie, gospodarczo czy informacyjnie - mówił.

- Każda wojna kończy się pokojem, a ten pokój będzie wtedy, gdy głos Rosji będzie słyszalny - dodał.

Rzecznik Kremla przekonuje, że "Ukraińcy to pokojowo nastawieni ludzie, bliscy Rosji, ale od dawna są oszukiwani". Mówił również, że obywatelom Ukrainy "wyprano mózgi".

Pieskow zabrał również głos w sprawie mordowania ludności cywilnej w Buczy. Przekonywał, że władze w Kijowie nie byłyby w stanie dokonać "tak mistrzowskiej inscenizacji".

- Jest mało prawdopodobne, by Kijów był pomysłodawcą tak krwawej inscenizacji w Buczy, pracuje dla nich armia firm PR - skomentował.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ