Inwazja Rosji na Ukrainę zmusiła zarówno Szwecję, jak i Finlandię do weryfikacji długoletnich przekonań, że neutralność militarna jest najlepszym sposobem zapewnienia bezpieczeństwa narodowego. Oczekuje się, że oba kraje podejmą decyzję w ciągu najbliższych kilku tygodni w sprawie ewentualnego przystąpienia do NATO.
Premier Szwecji Magdalena Andersson powiedziała, że referendum jest "złym pomysłem". - Nie sądzę, by była to kwestia, która nadaje się do referendum - oceniła w rozmowie z dziennikarzami.
- Jest wiele informacji dotyczących bezpieczeństwa narodowego, które są poufne, więc w takim referendum są ważne kwestie, które nie mogą być dyskutowane i ważne fakty, które nie mogą być przedstawione - wyjaśniła.
Czytaj więcej
NATO jest gotowe do utrzymania wsparcia dla Ukrainy w wojnie z Rosją przez lata, w tym do pomocy Kijowowi w przejściu z broni radzieckiej na nowocz...
W połowie maja w szwedzkim parlamencie ma zostać opublikowany raport dotyczący polityki bezipeczeństwa. Niezależnie od jego treści, partia Andersson, Socjaldemokraci, rozważa, czy nie wycofać swojego sprzeciwu wobec członkostwa w NATO.
Mając większość w parlamencie, która popiera członkostwo, rządzący socjaldemokraci są postrzegani jako największa przeszkoda na drodze Szwecji do przystąpienia do sojuszu.
Badanie opinii publicznej przeprowadzone przez Demoskop dla dziennika "Aftonbladet", opublikowane 20 kwietnia, wykazało, że 57 proc. Szwedów opowiada się za przystąpieniem do NATO, w porównaniu z 51 proc. w marcu.