W swoim wystąpieniu po wyborach parlamentarnych na Węgrzech premier Viktor Orban wymienił Wołodymyra Zełenskiego jako jednego z przeciwników jego partii.

Czytaj więcej

Orbán: Wygraliśmy, choć mieliśmy wielu przeciwników, w tym Zełenskiego

Zdaniem ukraińskiego MSZ, Orban nie miał powodu by nazywać Zełenskiego przeciwnikiem. Wskazano, że Ukraina i prezydent nie uczestniczyli w kampanii wyborczej, a Zełenski ma obecnie ważniejszą sprawę na głowie - walkę z rosyjską agresją. 

We wtorek w rozmowie z ukraińskimi mediami Zełenski powiedział, że Orban będzie musiał zdecydować, po której stronie chce stanąć - "Rosji czy innego świata".

Ukraina potrzebuje "poważnych graczy", jeśli chodzi o gwarancje bezpieczeństwa

Zełenski powiedział, że Ukraina nie otrzymała jeszcze "konkretnej listy tych krajów, które są gotowe w 100 proc. stanąć w naszej obronie".

Powiedział, że Ukraina prowadzi obecnie rozmowy na temat gwarancji bezpieczeństwa z takimi krajami, jak Francja, USA, Niemcy, Turcja, Wielka Brytania i Polska.

- Potrzebujemy poważnych graczy, którzy są gotowi pójść na całość. Potrzebujemy kręgu państw, które w ciągu 24 godzin dostarczą nam jakąkolwiek broń - powiedział Zełenski.

- Muszą to być państwa, które mają realny wpływ na politykę sankcji i które są gotowe do mobilizacji, gdy tylko usłyszymy jakiekolwiek groźby ze strony Federacji Rosyjskiej - dodał.