- To dobrze, że prezydent organizuje spotkania z opozycją. Są wszystkie kluby i koła. Jest także rząd - mówił Kosiniak-Kamysz.

- Są różnice dotyczące chociażby sprawy (tranzytu przez Polskę - red.) tirów ukraińskich i rosyjskich, to element dużej dyskusji, która jeszcze się będzie toczyć - stwierdził prezes PSL mówiąc o przebiegu rozmów w czasie posiedzenia RBN.

- Na pewno zależy nam na skuteczności sankcji. Sankcje wymagają skrupulatności, monitoringu. Ja bym się skupił najpierw na granicy polsko-białoruskiej - kontynuował Kosiniak-Kamysz.

Czytaj więcej

Długie starcie z Rosją wpłynie na polską politykę. Zmienia się rola prezydenta Dudy

- Zamknięcie granicy z Białorusią miałoby wymiar symboliczny. Te symbole są bardzo ważne - dodał zwracając uwagę, że jeśli chodzi o zamknięcie granicy Polski z rosyjskim Obwodem Kaliningradzkim, decyzja powinna zostać podjęta na szczeblu UE.

- Być może pierwszą sankcją graniczną mogłoby być wprowadzenie strajku włoskiego (celników i straży granicznej - red.) - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Ja bym się skupił najpierw na granicy polsko-białoruskiej

Władysław Kosiniak-Kamysz, prezes PSL

Prezes PSL był też pytany o perspektywy wysłania na Ukrainę misji pokojowej, co zaproponowała Polska, ale wobec czego zdystansował się w rozmowie z rosyjskimi, niezależnymi mediami, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

- Wydaje się, że ten pomysł nie ma szans w moim odczuciu. Od początku był pomysłem ukierunkowującym jakieś działania, niż dającym możliwość jego realizacji - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

- Szczyt NATO i wizyta (Joe) Bidena pokazują, że Polska jest najważniejszym graczem w tej części Europy, z którym Stany (Zjednoczone) się liczą - mówił też prezes PSL.