Denis Puszylin, który stoi na czele samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej, uznanej w tym tygodniu przez Rosję, powiedział, że w pierwszej kolejności opowiada się za dialogiem z Ukrainą.

Mówił jednocześnie, że sytuacja w trwającym od dawna konflikcie stała się krytyczna, a separatyści przyspieszyli mobilizację sił, w ramach której do walki powołano zdrowych mężczyzn w wieku od 18 do 55 lat.

Czytaj więcej

Amerykański wywiad: Atak na Ukrainę w ciągu 48 godzin

- Wygramy. Z takimi ludźmi zwyciężymy. Z takim krajem, z wielką Rosją, którą szanujemy i cenimy - powiedział. - Nie mamy prawa przegrać, ani nawet zwątpić w nasze zwycięstwo - dodał.

Uznanie przez Rosję w poniedziałek Doniecka i sąsiedniej samozwańczej Ługańskiej Republiki Ludowej zostało uznane za nielegalne przez kraje zachodnie, które nałożyły na Moskwę nowe sankcje.

Czytaj więcej

Cyberatak na Ukrainie. Nie działają strony ministerstw i SBU

Puszylin zapytany, czy będą oni próbowali rozszerzyć swoje terytorium, odpowiedział: "Nie jesteśmy jeszcze na tym etapie, jesteśmy na etapie, kiedy siły przeciwnika są na linii kontaktu i w każdej chwili mogą przejść do ofensywy".

Ukraina stanowczo zaprzecza oskarżeniom separatystów, że dąży do odzyskania terytorium siłą, i odrzuciła szereg rosyjskich i separatystycznych doniesień o rzekomych atakach.