Posłowie Kukiz’15 zarzucają rządowi ustępowanie przed Ukrainą i brak dbania o pamięć historyczną

- Mówienie o ludobójstwie dokonanym na Wołyniu to tylko słowa, należy przejść do czynów. Czynami byłoby podjęcie pod głosowanie ustawy zgłoszonej przez Kukiz'15 - powiedział rzecznik klubu.

- Nasza propozycja tym się różni od propozycji PSL czy PiS, że ma formę ustawy. Jest aktem prawnym, które ma duże znaczenie i jest twardym narzędziem w tworzeniu polityki historycznej - dodał Kulesza.

Politycy klubu Pawła Kukiza zawiedli się postawą rządu w kwestiach historycznych. - Jako Kukiz 15 wiedzieliśmy, że w kwestiach gospodarczych będziemy się różnić z Prawem i Sprawiedliwością, byliśmy jednak pewni, że w takich tematach jak podmiotowa polityka zagraniczna czy polityka historyczna, nie będziemy ulegać naciskom, że rząd Prawa i Sprawiedliwości nie będzie ulegał naciskom. Niestety tutaj się pomyliliśmy - mówił Kulesza.

W piątek prezydent Ukrainy Petro Poroszenko złożył wiązankę kwiatów i zapalił znicz oraz klęknął przed pomnikiem ofiar zbrodni na Skwerze Wołyńskim na warszawskim Żoliborzu. - To ważny gest, Poroszenko był w stanie uczynić ten gest i cieszy nas to, natomiast nie powinno podlegać dyskusji uczczenie ofiar poprzez ustawę jaką zgłosiliśmy - uważa rzecznik Kukiz'15.

"Nie łączyć polityki historycznej z polityką zagraniczną"

Antoni Macierewicz obwinia Rosjan za rzeź wołyńską. Wyjaśnień w sprawie wypowiedzi szefa MON oczekuje rosyjskie MSZ. - Zdaniem Macierewicza Rosjanie są odpowiedzialni za wszystko, niemal wszystko. Bardzo niepokoi mnie łączenie polityki zagranicznej z polityką historyczną. Ukraina powinna być naszym partnerem, szczególnie w obliczu zagrożenia jakim jest Rosja, natomiast polityka historyczna powinna być prowadzona zgodnie z prawdą - mówił gość programu RZECZoPOLITYCE.

- To nie Rosjanie, a Ukraińcy, zwłaszcza banderowcy, dokonywali tej rzezi - dodał.

Kulesza zapowiedział, że jego klub poprze ustawę dezubekizacyjną, ale ma do niej zastrzeżenia. - Mam obawy, że jeśli się naruszy odpowiedzialność państwa za pewne umowy, to może to spowodować pewną nieufność wobec aparatu państwa - ocenił.

"PiS okłamuje obywateli"

Mateusz Morawiecki na spotkaniu z działaczami PiS powiedział, że zaciągnięto kredyt w wysokości 20 miliardów złotych, by sfinansować program 500+. - Oburzające jest, że co innego mówi się obywatelom, co innego działaczom partyjnym. Politycy PiS kłamią w kwestiach ekonomicznych i kwestiach bezpieczeństwa finansowego naszego państwa - powiedział Kulesza.

- Mówiliśmy, ze ten program jest robiony na kredyt. Za te 500 złotych, które dostaną obywatele, będą płacić nasze dzieci. Życie na kredyt nie jest słusznym kierunkiem.