Zakończone w piątek 23. posiedzenie Sejmu to nie tylko początek politycznych wakacji. To również koniec pierwszego sezonu samodzielnych rządów Prawa i Sprawiedliwości.
W tym politycznym serialu uwagę przyciągały pełne gorszących scen odcinki, których akcja toczyła się w Sejmie. PiS naciągał większość parlamentarnych zwyczajów. Padły rekordy odbierania posłom opozycji głosu, wykluczania z obrad i wlepiania im kar finansowych. Najważniejsze decyzje podejmowano nocą lub bardzo późnym wieczorem. Mimo obietnicy wyborczej PiS nie zgłosił tzw. pakietu demokratycznego, którego domagał się, gdy był w opozycji, a który miał uregulować prawa ugrupowań niepopierających rządu.