W rozmowie z Interią Duda mówił m.in. o lepszych i gorszych momentach swojej  pierwszej kadencji.

Poproszony o wymienienie jednego z nich, jako o lepszym mówił o zaangażowaniu w prace nad tarczami antykryzysowymi, w które się włączył, mimo ze "nie jest to rola prezydenta".

- Ja patrzyłem na to jednak w ten sposób, że jestem przedstawicielem narodu i konieczne było uwzględnienie punktu widzenia różnych warstw społecznych - mówił.

Gorszego momentu swojej prezydentury nie wskazał, uważa, że "jednoznacznie gorszego" nie było.

- Miałem lepsze i gorsze wypowiedzi. Czasem to zależy od dnia, ale walka polityczna jest bardzo brutalna - ocenił. Dodał również, że "jeśli coś nie zostanie precyzyjnie sformułowane, to zostanie zmanipulowane i wykorzystane przez przeciwników".

Duda chce, aby symbolem jego drugiej kadencji był "dynamiczny rozwój Polski". Liczy, że po pandemii gospodarka "wystrzeli", ale zastrzega, że powszechny dobrobyt trzeba wypracować, bo nie da się go ogłosić dekretem.

- Chciałbym, żeby to było wielkie dzieło, które mogłoby być symbolem czasu mojej prezydentury - mówił.

Chciałby także "nadal prowadzić bardzo ambitną politykę rodzinną", dlatego ogłosił Kartę Rodziny. Uważa, że ważnym zadaniem prezydenta jest stwarzanie warunków, w których "polskie rodziny będą chciały mieć jak najwięcej dzieci".

Duda skomentował fakt zaszczepienia kilkunastu osób ze środowiska aktorskiego i celebryckiego, które przyjęły szczepionki poza kolejką na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym.

Autopromocja
Już w środę. Tylko w prenumeracie rocznej

Poradnik specjalny: Polski Ład - jak rozliczyć się z fiskusem

Zaprenumeruj

Prezydent jest przeciwny omijaniu kolejek, uważa też, że widocznie ci, którzy się zaszczepili, "bali się bardziej", a w tej obawie "pojawiło się cwaniactwo".

Na uwagę, że afera ze szczepieniem celebrytów potwierdza to, co PiS mówi o elitach jest dla partii Kaczyńskiego "prezentem od losu", odpowiedział: - To raczej prezent od tych elit, a nie od losu. Jeśli można ich w ogóle nazwać elitą. Prawdziwa elita rozumie, że ma przede wszystkim zobowiązania, a nie tylko prawa i korzyści.

Andrzej Duda wskazał również na możliwe rozwiązanie impasu w sprawie wyboru Rzecznika Praw Obywatelskich.

Uważa, że kandydatem, który może pogodzić zwaśnione strony jest Jan Maria Rokita. Jego zdaniem były polityk PO, później współzałożyciel Stronnictwa Konserwatywno-Ludowego "zna politykę i realia, uczestniczył w tworzeniu polskiego prawa i rozumie jego niedostatki.

- Myślę, że jego wyczucie spraw ludzkich może mieć wymiar szczególny - mówił Duda.