1 października przypada Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Tego dnia w 2015 r. po raz pierwszy zebrał się w Sejmie Obywatelski Parlamenty Seniorów. Delegatów było 460 i tak jak posłowie zasiedli na sali plenarnej.

Na sesję w tym roku początkowo zgodę wyraził marszałek Marek Kuchciński. Jednak w sierpniu z patronatu zaczęła wycofywać się Małgorzata Zwiercan, szefowa Komisji Polityki Senioralnej, która choć nie jest członkinią PiS, współpracuje z tą partią. Kropkę nad „i” postawił w połowie września Kuchciński. – W związku z wycofaniem przez sejmową komisję rekomendacji dla Obywatelskiego Parlamentu Seniorów, sprawy nie ma – powiedział z mównicy.

Parlament osób starszych się jednak zbierze. Posiedzenie odbędzie się 3 października w Muzeum Historii Żydów Polskich Polin w Warszawie.

Wsparcie miasta

Podczas posiedzenia parlament seniorów wybierze nowe władze, przyjmie deklarację programową oraz sprawozdanie z prac w ciągu minionych 12 miesięcy. Członkowie parlamentu m.in. monitorowali sytuację osób starszych i śledzili prace nad programem darmowych leków dla seniorów.

– Decyzja marszałka Kuchcińskiego nie mogła spowodować odwołania posiedzenia. To inicjatywa obywatelska, która działa w oparciu o statut. Przewiduje on możliwość rozwiązania się parlamentu wyłącznie decyzją walnego zgromadzenia, a nie poprzez odebranie sali – mówi przewodnicząca Obywatelskiego Parlamentu Seniorów Krystyna Lewkowicz.

Nie ukrywa, że decyzja PiS spowodowała problemy organizacyjne. Rozwiązać je pomógł warszawski samorząd, który zaangażował się w znalezienie nowej sali. – Pani prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz prowadzi aktywną politykę aktywizacji seniorów – mówi Bartosz Milczarczyk ze stołecznego ratusza. – Dlatego poinformowała, że nie zostawi seniorów bez wsparcia.

Prezydent Warszawy będzie gościem podczas posiedzenia parlamentu. Mają się też pojawić m.in. prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar i wiceszef Komisji Polityki Senioralnej Michał Szczerba z PO oraz Małgorzata Kidawa-Błońska i Barbara Dolniak, które są wicemarszałkami Sejmu z PO i Nowoczesnej.

Spór o skład izby

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej

Wśród gości nie będzie za to polityków PiS, których głównym zarzutem odnośnie do parlamentu seniorów jest rzekomo niedemokratyczny tryb wyboru delegatów.

Wyłania się ich według procedury, która zakłada podział mandatów zarówno między największe organizacje senioralne, jak i województwa, adekwatnie do liczby starszych mieszkańców. Gdzie tu brak demokracji? Zwiercan sugerowała, że i tak ostateczny głos o delegatach należy do prezydium sejmu seniorów z Krystyną Lewkowicz na czele.

– Pomówienia pani Zwiercan nie wytrzymują konfrontacji z faktami. Prezydium nie odmówiło miejsca żadnemu z wybranych oddolnie delegatów – mówi Lewkowicz.

Poseł Zwiercan podtrzymuje jednak swoją opinię. – Nie możemy czegoś, co odbywa się poza parlamentem, i nie ma demokratycznego charakteru nazywać Obywatelskim Parlamentem Seniorów. Możemy co najwyżej mówić o spotkaniu pod nazwą Obywatelski Parlament Seniorów – mówi.

W sobotę odbędzie się w Sejmie konferencja o radach seniorów w samorządach organizowana przez Małgorzatę Zwiercan. Udział zapowiedziała śmietanka polityków PiS, m.in. marszałek Kuchciński i kilku ministrów, w tym Mateusz Morawiecki. Zaproszono też przedstawicieli niektórych organizacji senioralnych.