- Europejczycy lubią (Joe) Bidena, ale nie sądzą, że Ameryka wróci do roli globalnego lidera - mówi dyrektor think tanku, Mark Leonard. - W momencie, gdy Biden obejmuje rządy w Białym Domu, Europejczycy są podzieleni co do tego, czy Ameryka jest jeszcze potęgą - dodaje.

59 proc. respondentów z wszystkich 11 krajów, w których prowadzono badanie uważa, że ich rządy powinny zachować neutralność w przypadku konfliktu między USA a Chinami. Odsetek tych, którzy uważają, że ich kraj powinien wesprzeć USA w konflikcie z Rosją w żadnym kraju, w którym przeprowadzono badania, nie przekracza 40 proc. - pisze "The Guardian" omawiając wyniki badania.

51 proc. ankietowanych nie zgadza się z tym, że pod rządami Bidena USA będą w stanie poradzić sobie z wewnętrznymi podziałami.

79 proc. respondentów w Hiszpanii, 72 proc. w Portugalii i we Włoszech oraz 63 proc. we Francji uważa, że Chiny w ciągu dekady zastąpią USA w roli globalnego supermocarstwa.

Nieco ponad 32 proc. respondentów uważa, że po tym jak Amerykanie wybrali na prezydenta Donalda Trumpa, nie można im ufać. W Niemczech uważa tak 53 proc. ankietowanych.

Co najmniej 60 proc. respondentów w każdym z krajów, w którym przeprowadzono badania, wyraziło wątpliwość czy ich kraj w przypadku kryzysu mógłby liczyć na wsparcie USA.

72 proc. Portugalczyków, 71 proc. Szwedów, 70 proc. Francuzów i 69 proc. Polaków uważa, że obecnie jest ważne, aby Europa zaczęła przywiązywać większą wagę do zapewnienia sobie bezpieczeństwa.