Waszczykowski dopytywany o to, o jakich ekspertyzach myślał stwierdził, że "nawiązywał do wypowiedzi w tygodniku 'Do rzeczy' prof. Jacka Czaputowicza, który odnosił się do jednego z artykułów Traktatu o funkcjonowaniu UE, zgodnie, z którym, gdyby go zastosowano, to wybór powinien wyglądać inaczej".

- Są więc takie ekspertyzy. Oczywiście nie ma żadnych politycznych decyzji, aby z tych ekspertyz skorzystać. Natomiast one funkcjonują. Naukowcy przekonują nas, że ten wybór był niewłaściwy - dodał szef MSZ.

Miller pytany o słowa Waszczykowskiego ocenił, iż jest to "przykład tego, że pan minister szybciej mówi, niż myśli". Dodał, że w dyplomacji jest to "grzech bardzo ciężki".

Samą wypowiedź szefa MSZ o kwestionowaniu wyboru Tuska określił mianem "incydentu, który wzbudza zażenowanie".

- Jeżeli dalej poważnie traktowalibyśmy słowa Waszczykowskiego, to trzeba wyciągnąć wniosek, że uroczyste spotkanie Rady Europejskiej w Rzymie z okazji 60 rocznicy Traktatów Rzymskich też jest nielegalne, bo uczestniczył w nim szef RE, który został nielegalnie wybrany - zauważył Miller. Były premier dodał, że w takim razie sukces negocjacyjny polskiego rządu, który - jak przekonywała premier Beata Szydło - wymusił na UE zmiany w kształcie Deklaracji Rzymskiej "też był nielegalny".

Jednocześnie Miller ocenił, iż Waszczykowski jest tylko "czubkiem góry lodowej" w rządzie premier Szydło. - Jego kolega, minister (obrony narodowej) (Antoni) Macierewicz nawet osiąga lepsze rezultaty w ośmieszaniu Polski niż pan Waszczykowski - ocenił.