Olechowski zauwazył z przekąsem, że "zdolność ministra Waszczykowskiego do robienia błędów jest imponująca i zaskakująca". Taką gafą miało być m.in. powierzenie funkcji konsula honorowego w Ohio Marii Szonert-Biniendzie, która w mediach społecznościowych umieszczała zdjęcia Donalda Tuska w mundurze SS-mana. Szonert-Binienda po kilku dniach od ujawnienia tej informacji stwierdziła, że ktoś włamał się na jej profile na kontach społecznościowych. Oddała się też do dyspozycji szefa MSZ.

- Który to już skandal z ludźmi znikąd, z ludźmi wyraźnie niepasującymi do roli, którą mieliby pełnić? - pytał Olechowski. Dodał, że "PiS ma wyraźnie umiejętność wyszukiwania takich 'piekielnic'".

 Waszczykowskiemu Olechowski zarzuca przede wszystkim "szybkie popsucie reputacji i stosunków (z innymi państwami)" Polski. Cytuje przy tym polityka węgierskiego, z którym rozmawiał, a który dziwi się "jak można zepsuć sobie tak pozycję".

Odnosząc się do sondażu Kantar Millward Brown dla "Faktów" TVN i TVN24, w którym PO po raz pierwszy od wyborów w 2015 roku wyprzedziła PiS, Olechowski ocenił, że "ludzie zaczynają wątpić w PiS".

Olechowski ocenił jednocześnie, że nie jest tak, że opozycja "bardzo źle działa", bo gdyby tak było "to ludzie powiedzieliby, że nie ma na kogo głosować".

- A Platformie rośnie - podsumował Olechowski.