PiS podkreśla, że nie rezygnuje ze zmian w samorządach. Opozycja ma jednak własne pomysły, z których najważniejszy dotyczy ograniczeń nie tylko dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, ale też dla posłów. Politycy opozycyjnych partii co prawda nie ufają intencjom partii rządzącej, ale i tak te ostrożne deklaracje to nowy element dyskusji o samorządach.
– Jeżeli pan Kaczyński proponuje dwukadencyjność, to może warto byłoby posłuchać suwerena, który domaga się – jak w jednym z niedawnych sondaży – ograniczenia kadencji posłów. Jeśli ma szczere intencje, to niech zaproponuje dwukadencyjność powszechną – mówi „Rzeczpospolitej" rzecznik PSL Jakub Stefaniak. – Jeśli dwukadencyjność dla parlamentarzystów byłaby na stole, to rozmawiajmy – dodaje ludowiec. Zastrzega jednak, że generalnie PSL nie jest za ograniczeniem praw obywatelskich, czyli wprowadzeniem dwukadencyjności w samorządach – tłumaczy.