Reklama

Rząd się trzęsie przez iskandery

Kłótnia premiera z generałami o rosyjskie rakiety zmieniła się w poważny kryzys polityczny, w który wciągnięte są sąsiednie kraje. Tym razem to armia zażądała ustąpienia Nikola Paszyniana.
Premier Paszynian w czwartek na centralnym placu stolicy

Premier Paszynian w czwartek na centralnym placu stolicy

Foto: AFP

– To są nasi bracia i żołnierze ojczyzny – mówił pojednawczo na wiecu w centrum Erywania armeński premier o wojskowych, którzy domagają się jego ustąpienia. Ale nie odwołał swoich decyzji o zdymisjonowaniu dwóch najważniejszych ludzi w armii: szefa sztabu i jego pierwszego zastępcy.

Wszystko zaczęło się od zwykłego sporu z opozycją. Nieznoszący obecnego premiera były prezydent Serż Sarkisjan powiedział, że jest zdziwiony, iż w zeszłorocznej wojnie z Azerbejdżanem armeńska armia nie użyła rosyjskich rakiet balistycznych Iskander. Sarkisjan sugerował, że pozostały one w magazynach z powodu niekompetencji obecnego premiera.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama