Częściej niż co piąty ankietowany uważa, że należy wprowadzić w Polsce system prezydencki. Przeciwnego zdania jest co trzeci badany. Największy odsetek, prawie połowa, nie ma zdania w tej sprawie.
- W podziale na płeć, kobiety o wiele częściej niż mężczyźni nie mają opinii w tej kwestii (56 proc. vs 35proc. mężczyzn). Wśród mężczyzn większy odsetek nie chce wprowadzenia systemu prezydenckiego (37 proc. vs 28 proc. kobiet) - zwraca uwagę Piotr Zimolzak z agencji badawczej SW Research.
I dodaje, że za wprowadzeniem takiego systemu w Polsce częściej są osoby w wieku 25-34 lata (27 proc.), o wykształceniu średnim (25 proc.), dochodzie od 3001 do 5000 zł (28 proc.) oraz badani z miast do 20 tysięcy mieszkańców (30 proc.).
Prof. Jacek Knopek z Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK w Toruniu przypomina, każdy system rządów charakteryzuje się pewnymi cechami, których adaptacja do miejscowych warunków nie gwarantuje jego sprawnego funkcjonowania.
- Ten element decyduje, iż współcześnie w klasycznej formie prezydencki system rządów występuje jedynie w USA. Próby jego zainicjowania w innych częściach świata nie wytrzymywały próby czasu i ostatecznie kończyły się niepowodzeniem. W Europie pewne ślady prezydencjalizmu pozostały jedynie na Cyprze – tłumaczy prof. Knopek.
I dodaje, że tym bardziej w Polsce, gdzie różne tendencje odśrodkowe chcące umniejszyć rolę centralnego ośrodka decyzyjnego uaktywniały się od pierwszych Piastów i ugruntowały w okresie władców elekcyjnych, istniałyby poważne problemy z zainicjowaniem takiego systemu rządów.
- Nawet Lechowi Wałęsie, zwolennikowi przyznania prezydentowi RP większych uprawnień politycznych, ta sztuka nie udała się w pierwszych latach transformacji systemowej – podkreśla prof. Knopek.
Dyskusję o zmianie systemu na prezydencki rozbudziła m.in. inicjatywa Andrzeja Dudy, by przeprowadzić referendum konstytucyjne. - Nie można oczekiwać od ogółu społeczeństwa rozstrzygnięć, czy np. system władzy ma być prezydencki czy gabinetowo-parlamentarny – stwierdził Wojciech Hermeliński, przewodniczący PKW, sędzia TK w stanie spoczynku, w czasie debaty w redakcji „Rzeczpospolitej".