Reklama

Teraz Budapeszt będzie w Pradze

Andrij Babis jest u progu przejęcia władzy. Będzie dla Unii takim samym problemem jak Orbán i Kaczyński.
Po wyborach 20 – 21 października Andrij Babis ma duże szanse zostać premierem Czech

Po wyborach 20 – 21 października Andrij Babis ma duże szanse zostać premierem Czech

Foto: AFP

Na finale kampanii wyborczej współrządząca krajem partia socjaldemokratyczna CSSD skręca ostro w prawo. Lider jej frakcji liberalnej i zarazem minister ds. praw człowieka Jiri Diensbier został kilka miesięcy temu niespodziewanie zwolniony przez premiera Bohuslava Sobotkę. Od tej pory pierwsze skrzypce gra znany z populistycznych skłonności szef MSW Milan Chovanec.

W kraju, w którym 75 proc. obywateli uważa imigrantów za „zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego", Sobotka nie zamierza przyjąć dodatkowych uchodźców, choć do tej pory znalazło tu schronienie ledwie 12 azylantów spośród 2691, do których ściągnięcia z Włoch i Grecji zobowiązała się Praga. Premier co prawda niedawno wystąpił z pomysłem, aby Czechy stały się obserwatorem na posiedzeniach ministrów finansów strefy euro, ale perspektywa przyjęcia przez naszego południowego sąsiada wspólnej waluty pozostaje odległa.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama