Rządową kampanię "Sprawiedliwe sądy" Marcinkiewicz nazwał "polityczną hucpą", a przeznaczone na nią 19 milionów zł - pieniędzmi odebranymi Polakom.

- I jeszcze na dodatek daje się zarobić dwóm najbliższym PR-owym byłym współpracownikom premier rządu polskiego - mówił Marcinkiewicz.

Były premier nie krył oburzenia, że są wśród Polaków tacy, którym "przeszkadzały ośmiorniczki", a nie przeszkadza "przewalanie" 19 milionów.

Zdaniem Marcinkiewicza wszyscy, którzy za tę kampanię odpowiadają, powinni odpowiedzieć przed sądem.

- Wszyscy, który podejmowali tę decyzję, czyli zarówno prezesi spółek skarbu państwa, jak i zarząd fundacji sprzeniewierzyli te pieniądze, działali na niekorzyść swojej spółki - mówił oburzony Marcinkiewicz.

Zapowiedział, że winni "kiedyś za to bekną". Zastrzegł jednak, że nie teraz, bo prokuratura jest atrapą prokuratury, która reaguje wyłącznie na polecenia PiS-owskie uzgodnione z prezesem.

Więcej - TVN24