Prezydent zaproponował, aby w przypadku pata w Sejmie (brak wyboru większością 3/5) zastosować procedurę jeden poseł - jeden głos w wyborach do KRS. W poniedziałek na swoim profilu na Twitterze marszałek Karczewski zaproponował, aby zamiast tego wyboru dokonywał Senat, również większością 3/5.
- Nawet można rozważyć i zastanowić się, czy nie 2/3. Wczoraj przyszła mi taka myśli do głowy, ale to jest moja propozycja - powiedział Karczewski. - To nie jest jeszcze polityczna decyzja, tego nie ustaliliśmy jeszcze w sposób polityczny - dodał.
Powiedział, że jeszcze nie ustalono, kiedy prace nad ustawą się rozpoczną. Karczewski podkreślił, że swoją propozycję napisał "jako marszałek", a nie w imieniu PiS.
- To jest dobre rozwiązanie. Senat jest miejscem, gdzie można byłoby dokonać takiego wyboru - ocenił.
Pomysł prezydenta, aby sędziów wybierać głosowaniem jeden poseł-jeden głos ocenił jako "bardzo ryzykowny".
- Jeszcze niestosowany u nas w prawie, niestosowany u nas w praktyce. To, o czym powiedział wczoraj minister Marcin Warchoł (wiceminister sprawiedliwości - red.) jest możliwe teoretycznie, że wszyscy posłowie zagłosują na jednego sędziego i nie dokona się wyboru - powiedział Karczewski. - Nie mówię, że to jest bubel, jest to ustawa starannie przygotowana, ale ten punkt budzi wątpliwości - dodał. Zapewnił jednak, że "jest pole otwarte do dyskusji, do debaty" zarówno wewnątrz PiS, jak również między PiS a prezydentem.
- Na miejscu prezydenta nie zgodziłbym się na dalszą pracę prof. Gersdorf, biorąc pod uwagę jak się wypowiada, w jaki sposób traktuje ustawę o SN - traktuje ją jako osobistą ustawę i odnosi się tylko do swojej przyszłości – powiedział także Karczewski.