Co prawda Centralna Komisja Wyborcza odmówiła rejestracji Nawalnego jako kandydata na prezydenta Rosji, ale sam Nawalny wzywa obywateli do oprotestowania tej decyzji i bojkotu wyborów.
W grudniu ubiegłego roku rosyjska Centralna Komisja Wyborcza zdecydowała w poniedziałek w drodze głosowania, że jeden z liderów rosyjskiej opozycji Aleksiej Nawalny nie ma prawa do wzięcia udziału w przyszłorocznych wyborach prezydenckich w Rosji ze względu na ciążące na nim wyroki sądowe.
Sąd, delegalizując fundację wspierającą Nawalnego, uzasadnił swoją decyzję częstymi zmianami adresu "Piątej Pory Roku".
Zarzucił też, że fundacja gromadzi środki finansowe w kryptowalucie.
Wcześniej Nawalny poinformował, że w ciągu ostatnich 13 miesięcy 145 tysięcy darczyńców podarowało jego fundacji 4, 9 miliona dolarów.
Decyzja sądu w Moskwie zapadła w przededniu rozpoczęcia serii spotkań w ponad 90 rosyjskich miastach miasteczkach, które miał odbyć Nawalny.
Nawalny i jego zwolennicy są zdania, że choć reelekcja Putina jest z góry przesądzona, Kremlowi zależy na wysokiej frekwencji w wyborach, która miałaby umocnić dorobek i dziedzictwo dotychczasowego prezydenta.
Fundacja "Piąta Pora Roku" ma 30 dni na złożenie odwołania od decyzji sądu.