W ramach umowy koalicyjnej CDU/CSU z SPD uzgodniono, że to socjaldemokraci wybiorą, kto będzie nowym ministrem spraw zagranicznych, a partia oznajmiła, że ogłosi swoją decyzję w piątek rano.

Jednak Gabriel, były przywódca SPD, na swoim koncie na Facebooku już w czwartek napisał, że został poinformowany przez Olafa Scholza i Andreę Nahles, nowych liderów partii, iż nie będzie częścią nowego rządu. "(Służba dla SPD) była wielkim zaszczytem, za którą jestem głęboko wdzięczny" - dodał.

Gabriela miał początkowo zastąpić na stanowisku Martin Schulz, który wcześniej zapowiadał, że nie ma zamiaru ubiegać się o ministerialny fotel. Później jednak stracił szanse, wraz ze stanowiskiem szefa partii.

Socjaldemokrata stał na czele ministerstwa spraw zagranicznych od stycznia 2017 roku.

Hendricks też odchodzi

Z kolei w rozmowie z "Rheinische Post" swoją dymisję zapowiedziała Barbara Hendricks, dotychczasowa minister ochrony środowiska.

- Nie będę należeć do nowego rządu federalnego - powiedziała Hendricks redaktorom niemieckiej gazety. Dodała, że jest wdzięczna, iż przez ostatnie cztery lata mogła służyć krajowi, jego mieszkańcom i partii jako minister ochrony środowiska.

Jako następca Hendricks wymieniany jest były minister nauki , zgodnie z informacjami od naszych redaktorów, wymieniana jest Svenja Schulze, była minister nauki w Nadrenii Północnej-Westfalii.