Funkcję ministra spraw zagranicznych Ławrow pełni od 9 marca 2004 roku. Wcześniej, w latach 1994-2004 był stałym przedstawicielem Rosji przy ONZ i Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

- Nie jest tajemnicą, że już dawno chciał zrezygnować - mówi nieoficjalnie jeden z pracowników MSZ. Również rzeczniczka ministerstwa spraw zagranicznych twierdzi, że nie wie, czy Ławrow pozostanie na stanowisku.

 

Dziś informację o prawdopodobnej rezygnacji Ławrowa podał rosyjski kanał telewizyjny RTV1. 

Według stacji Ławrow jest wyczerpany i już wcześniej chciał odejść, ale Władimir Putin miał go namówić, by pełnił swoją funkcję do czasu wyborów prezydenckich. Odbyły się w ostatnią niedzielę i zgodnie z przewidywaniami ich wynik ulokował Putina na Kremlu na czwartą kadencję.

Inne źródła dyplomatyczne miały zdradzić, że Ławrow co prawda zrezygnuje z szefowania resortowi polityki zagranicznej, ale zajmie zaszczytne, bardzo wysokie stanowisko państwowe, na przykład w Radzie Bezpieczeństwa.

Rewelacje RTV1 dementuje rzecznik Kremla Dymitr Pieskow.

- Gratulujemy Sergiejowi Wiktorowiczowi z okazji urodzin (Ławrow kończy dziś 68 lat - przyp. red.) i nie zwracamy uwagi na spekulacje - oświadczył Pieskow.

Po inauguracji kolejnej kadencji prezydenta musi on w ciągu dwóch tygodni przyjąć rezygnację obecnego, i przedstawić Dumie kandydata na nowego premiera. Premier ma tydzień na przedstawienie prezydentowi propozycji składu swojego gabinetu.